Ciekawie było też w meczach naszych drużyn w grupie drugiej "Serie A"
W sobotę oczy kibiców były skierowane w stronę Daleszewa, gdzie Odrzanka broniła pozycji lidera. Jak można przeczytać w aktualnej Gazecie Gryfińskiej, podopieczni Marcina Cholewy mieli przed weekendem komplet trzech zwycięstw. W pokonanym polu pozostawili: Rybaka Trzebież (3:1), Błękit Pniewo (5:1) i GKS II Kołbaskowo-Przecław (2:1).
- Okoliczności tego ostatniego meczu były dramatyczne. Przegrywaliśmy 0:1. Wyrównał "Byku", a w 96 minucie na 2:1 dla nas strzelił Adrian Piwowarski. Pokazaliśmy charakter i walkę do końca, ale tym razem wolimy wygrać na spokojnie - śmiał się trener.
Jego podopieczni mierzyli się z rezerwami Chemika Police.
- I rzeczywiście wyszło spokojniej. Wygraliśmy 4:1, choć wcale nie było łatwiej. Chemik to mocny, młody, wyszkolony technicznie zespół. Przez pierwszych dwadzieścia minut rywale zamknęli nas bardzo mocno w swojej połowie, choć mieliśmy też dwie stuprocentowe sytuacje w piątej i ósmej minucie. Obie niewykorzystane - relacjonuje Marcin Cholewa.
Na strzelanie przyszedł jednak w końcu czas.
- Po wymianie ciosów wyszliśmy na prowadzenie 1:0 i jeszcze do przerwy podwyższyliśmy wynik. Chemik złapał kontakt bramkowy około 70 minuty, ale zaraz automatycznie strzeliliśmy na 3:1. W pierwszej akcji po wznowieniu gry. Skończyło się 4:1 dla nas, bo chłopaki z Polic trochę siedli. W ich grze było więcej chaosu, a my wykorzystaliśmy ich błędy - mówi trener, którego wygrana cieszy tym bardziej, że zespół musiał radzić sobie bez Bykowskiego oraz Piwowarskiego.
Przed weekendem niepokonany był też Grot Gardno. Podopieczni Rafała Kaliciaka mieli na koncie dwie wygrane i remis, co dawało im pozycję wicelidera tabeli. Aktualnie plasują się natomiast na trzeciej pozycji. To efekt przegranej z Czarnymi Szczecin, którzy dzięki 3:1 wskoczyli na drugie miejsce w opisywanych rozgrywkach.
- Czarni to zespół, który wybitnie nam nie leży. W poprzednim sezonie przegraliśmy z nimi dwa razy, gdzie nie wykorzystaliśmy czterech rzutów karnych. To niewygodny rywal. Nawet gdyby byli na dole tabeli, to mielibyśmy z nimi ciężary - mówi Kaliciak, dodając że jego słowa nie stanowią żadnego usprawiedliwienia.
- Popełniliśmy z Czarnymi proste błędy, które nie zdarzały nam się w innych meczach. Wyciągniemy z ich wnioski, żeby w kolejnych spotkaniach wypaść lepiej - mówi trener Grota, który po świetnym początku sezonu nieco zwolnił.
- Przed tygodniem zremisowaliśmy, teraz przegraliśmy. Było bardzo dobrze, teraz mamy widoczną zniżkę formy. Kilku zawodników ma kontuzje, inni obowiązki zawodowe, albo wyjazdy. Dlatego jest duża rotacja w składzie, z której wynika spadek jakości piłkarskiej Grota. Ale to stan przejściowy. Mamy pewne niuanse do poprawy. Będzie dobrze - zapowiada Rafał Kaliciak.
Najgorzej w weekend wypadł Błękit Pniewo. I to zdecydowanie, gdyż podopieczni Arkadiusza Bartkowskiego przegrali z Rybakiem Trzebież aż 0:13. Ten mecz również planowaliśmy zrelacjonować, ale od soboty nie potrafimy skontaktować się z trenerem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze