Reklama

Od Dębna, po Wenecję. 19 maratonów Rudzińskiego

Bieganie jest pasją wielu gryfinian. Realizując swoje hobby przemierzają nie tylko Polskę, lecz często uczestniczą też w biegach ulicznych, rozgrywanych w największych europejskich miastach. Czasami dostarcza to niezwykłych sytuacji. Jedną z nich, w Wenecji przeżył Jacek Rudziński

W samym 2018 roku Rudziński wziął udział w maratonach w Dębnie, Szczecinie, Berlinie i w Wenecji. Te dwa ostatnie okazały się wyjątkowe. W stolicy Niemiec padł bowiem rekord świata na 42 km 195 metrów, zaś we Włoszech biegacze musieli mierzyć się z „siłami natury”. Końcówka trasy była zalana przez wodę, wobec czego uczestnicy musieli w niej brodzić.

- Od dawna słyszałem, że to ciekawy bieg, a do tego piękne miasto. Pechowo, w tym roku ulice zostały zalane i od około 39 kilometra zaczęły się przygody. Razem z Krzysztofem Czosnkowskim biegliśmy w wodzie po kostki, a miejscami nawet po łydki. Były momenty, że człowiek zatrzymywał się i szedł, bo nie było możliwości biec. To było ciekawe doświadczenie – uśmiecha się Rudziński. Tego dnia największy problem stanowił jednak wiatr. 

Reklama

- Przez cały dystans wiał zawodnikom w twarz – dodaje.

 

Cały artykuł znajduje się w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej.

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama