Reklama

Nowa zabawa dzieci: kto zdoła… ukraść najwięcej

Gryfińskie dzieci mają nowe zajęcie, polegające na kradzieży jak największej liczby rzeczy ze sklepowej półki, bez przyłapania. Nie jest to jednak efekt ich inwencji własnej

Nie śledzimy na bieżąco wszystkich internetowych trendów, czy challengeów (po polsku: wyzwań). Wiemy jednak, że te nie ograniczają się wyłącznie do tańców przed kamerką, czy audiowizualnych opowieści o swoim życiu na tik-toku (jak „One thing about me”, polegającym na mówieniu o wstydliwych wydarzeniach, bądź „Tell Me Without Telling Me” - powiedzieć coś, jednak nie mówiąc tego, a demonstrując w kreatywny sposób). Równie popularne bywają wyzwania, w których młodzież jest zachęcana do kradzieży.

O tego typu przypadkach, jeszcze przed świętami, poinformował nas jeden z czytelników. Kilka tygodni temu zatrudnił się w drogerii. Chodzi o Rossmana znajdującego się przy ul. Rapackiego w Gryfinie. Podajemy nazwę sklepu, gdyż zdaniem naszego rozmówcy, lokalizacja jest w tym kontekście niezwykle istotna.

Reklama

- Ostatnio nasz sklep przeżywa oblężenie. Najczęściej w godzinach popołudniowych, gdy dzieci z pobliskiej podstawówki kończą lekcje. Akurat wracają ze szkoły. Mają blisko, więc zaczynają się pielgrzymki do Rossmanna oraz gra w kotka i myszkę z pracownikami – mówi pan Michał (imię zmienione).

Jak dodaje, wszystko przez wspomniane wyzwania.

- Bardzo modny wśród dzieci jest teraz „challenge”, który polega na tym: „kto ukradnie więcej z Rossmanna, bez złapania na gorącym uczynku”. Sam byłem kilkukrotnie świadkiem takiej „zabawy”. Z tego, co się orientuję, to przed świętami był „challenge” pt. „Kto ukradnie więcej gąbek do makijażu”. I dzieciaki kradły gąbki do makijażu – tłumaczy nasz rozmówca.

Reklama

 

Więcej w Gazecie Gryfińskiej.

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama