Reklama

Nie zostali wpuszczeni na rozmowy w sprawie parku narodowego

W bieżącym wydaniu Gazety Gryfińskiej piszemy o dzisiejszym spotkaniu Prezydenta RP ze zwolennikami, ale również przeciwnikami powołania parku narodowego na Międzyodrzu. Spotkanie trwa. Nie uczestniczą w nim jednak wszyscy samorządowcy, którzy mieli…

Dziś w południe zaskakujący wpis w swoich mediach społecznościowych zamieścił Hubert Andrych, przewodniczący Rady Powiatu Gryfińskiego. Polityk PO.

- Konsultacje w/s Parku Narodowego w Kancelarii Prezydenta NIE DLA MIESZKAŃCÓW POWIATU. Miałem tam reprezentować Powiat Gryfiński jako przewodniczący rady. Niestety, wczoraj wieczorem, telefonicznie otrzymałem informację z Kancelarii Prezydenta że do pałacu nie zostanę wpuszczony. Argument? Stwarzam zagrożenie dla bezpieczeństwa – to fragment  wpisu H. Andrycha, który wyjaśnił nam, że zaproszenie na rozmowy z prezydentem Nawrockim wpłynęły do wszystkich samorządów z regionu gryfińskiego, również do Starosty Ewy Dudar, która wyznaczyła do rozmów właśnie Huberta Andrycha jako przewodniczącego rady.

Reklama

Dlaczego go nie wpuszczono? Tego nie uzasadniono.

- Rozmawiałem wczoraj rano z przedstawicielem Kancelarii Prezydenta RP, podałem swój pesel, wszystko było w porządku. Dopiero wieczorem otrzymałem telefon, że „stwarzam zagrożenie”. Ale jak w sierpniu otrzymałem imienne zaproszenie od Prezydenta RP na defiladę, to wówczas nie stwarzałem? Moim jedynym przewinieniem dla niektórych może być chyba moja praca w komisji pegasusa – mówi w rozmowie z nami Hubert Andrych, który dalej pisze w internecie: - Przykro mi, że pośrednio to mieszkańcy gminy Gryfino i powiatu Gryfińskiego zostali potraktowani w nieelegancki sposób. Nie ma zgody na takie traktowanie naszych mieszkańców i wyborców. Prezydent miał łączyć a nie dzielić i wykluczać. Nie miejcie złudzeń co do faktycznego celu tych konsultacji w sprawie Parku Narodowego. Okazuje się że to widowisko jest nakierowane wyłącznie na stworzenie mylnego wrażenia że KN słucha obu stron – umieścił na FB.

Reklama

Co ciekawe, nie tylko lokalny polityk PO nie został wpuszczony na omawiane spotkanie i przedstawiono mu takie uzasadnienie. Pod wpisem H. Andrycha, komentarz umieścił Hubert Krysiak – radny powiatu gryfińskiego z ramienia PiS.

- To niefortunna i trudna do zrozumienia sytuacja, Panie Przewodniczący. Podobnie jak Pan, otrzymałem informację o negatywnej ocenie mojego udziału w konsultacjach, z tym samym uzasadnieniem – „zagrożenie dla bezpieczeństwa”. Trudno uznać taki argument za przekonujący, zwłaszcza że na co dzień jako strażak i ratownik dbam o bezpieczeństwo innych, a nie stanowię dla nikogo zagrożenia. Warto przy tym podkreślić, że nasz wspólny przypadek wyraźnie pokazuje, iż nie chodzi o kwestie polityczne. Reprezentujemy różne środowiska i poglądy, a mimo to obaj zostaliśmy potraktowani w identyczny sposób. To wskazuje raczej na niezrozumiałą decyzję organizacyjną niż na jakiekolwiek podziały o charakterze partyjnym. Z tego, co wiem, część przedstawicieli samorządów z gmin ościennych oraz grup mieszkańców uczestniczy w spotkaniu bez przeszkód, dlatego sposób selekcji zaproszonych osób budzi wątpliwości co do spójności przyjętych kryteriów. Tym bardziej, że Służba Ochrony Państwa, odpowiedzialna za kwestie bezpieczeństwa, podlega Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji, czyli instytucji kierowanej przez przedstawiciela Koalicji Obywatelskiej a nie Prezydenta – napisał Hubert Krysiak.

Reklama

Spotkanie w Pałacu Prezydenckim wciąż trwa. Gdy tylko się zakończy i otrzymamy pierwsze informacje o przebiegu – napiszemy o tym.

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Pĥgp - niezalogowany 2025-11-05 14:14:20

    Jak się bierze czynny udział w gremiach podważających porządek konstytucyjny i nie respektujących wyroków Trrybunału Konstytucyjnego, to jest się zagrożeniem dla Państwa Polskiego i urzędu Prezydenta RP. Proste. Można się uśmiechać. Tyle, że to nie jest zabawne.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wilk - niezalogowany 2025-11-05 16:16:51

    Wygląda na to, że jak sie ma na imię Hubert, to nie wpuszczają do Pałacu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Pĥgp - niezalogowany 2025-11-05 17:59:07

    Gdyby za imię nie wpuszczano, to Trump przez takiego jednego mógłby już Polski nie odwiedzić. A noe dość, że był, to jeszcze może raz będzie.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama