Reklama

Nie płacisz abonamentu? Masz problem

Gryfińska skarbówka zasypana jest wnioskami egzekucyjnymi w związku z niepłaceniem abonamentu radiowo-telewizyjnego. W ciągu ostatnich dwóch lat „windykowała” aż 12 074 egzekucji! Osób, których może to dotyczyć, jest bardzo dużo

Coraz więcej sygnałów dociera do nas od mieszkańców powiatu w związku z egzekucjami skarbówki dotyczącymi zaległości w opłatach za abonament RTV. Nasz czytelnik alarmuje:

- Mam do zapłacenia 1700 złotych w ramach zaległości, to duża kwota – skarży się.

Skarbówka zajęła już konto i ściągnęła płatność. Takich przypadków jest więcej, pan Tomasz zastrzega, że sam jeszcze o decyzji egzekucji nie ma wiedzy, ale jego rodzice dostali wezwanie do zapłaty. Na kwotę 2000 złotych.

- Mama mocno wzięła sobie do serca słowa Tuska, który mówił kiedyś, by nie płacić abonamentu. Teraz wiary w Tuska nie ma, pozostało tylko wezwanie do zapłaty – tłumaczy.

Reklama

I prawdopodobnie przyjdzie tę kwotę uiścić w całości. Owszem, jest możliwość rozbicia tej płatności na raty, ale wnioski rozpatrywane są całymi latami. Tymczasem szybciej wystawiane są nakazy egzekucji, trafiają do urzędów skarbowych, a te w ściganiu dłużników są bardzo skuteczne. Jeśli więc wpływa wezwanie do zapłaty, lepiej uiścić zobowiązanie.

 

Trybunał orzekł rację państwa

Rząd powierzył rejestrację odbiorników RTV, jak również pobieranie opłat, Poczcie Polskiej. Działa ona w tym zakresie w imieniu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. To właśnie Poczta Polska nalicza abonament i wysyła abonentom wezwania do zapłaty. Ci, jeśli się nie zreflektują i nie uiszczą opłaty, popadają w poważne kłopoty. Wniosek egzekucyjny z Poczty Polskiej trafia do urzędu skarbowego, a ten jest zobligowany do windykacji. Przy czym skarbówka nie ma żadnych możliwości, by podważyć zasadność windykacji, musi zająć egzekucyjną kwotę pieniędzy. Najczęściej jest to zajęcie pensji lub innego stałego dochodu.

Reklama

Trybunał Konstytucyjny zajmował się tą sprawa i potwierdził, że egzekucja zarówno opłaty karnej za używanie niezarejestrowanego odbiornika, jak i należności z tytułu abonamentu, są dopuszczalne i możliwe z punktu widzenia obowiązującego prawa.

Naczelnik gryfińskiego urzędu skarbowego, Stefan Ragan informuje nas, że w ciągu ostatnich dwóch lat Poczta Polska przekazała miejscowemu urzędowi aż 12 074 nakazy egzekucyjne, dotyczą one tylko mieszkańców naszego powiatu.

 

Nie mogą dawać rat

Problemem w polskim systemie płatności za abonament jest wielość instytucji i czasochłonny obieg dokumentów. Poczta Polska monitoruje płatności abonamentowe, wysyła wezwania do zapłaty. Egzekucją zajmują się skarbówki, z kolei odwołania lub też wnioski o rozłożenie zaległości na raty, kierować należy do KRRiT.

Reklama

- Kiedy dostajemy nakaz egzekucji, musimy ją przeprowadzić, nie mamy innej możliwości – tłumaczy Stefan Ragan. – Problem w tym, że obieg dokumentów trwa bardzo długo. Jeśli w międzyczasie ktoś napisze do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji odwołanie lub wniosek o rozłożenie płatności na raty, to zwykle czeka bardzo długo na decyzję. Tymczasem może dojść do zajęcia konta bankowego, ponieważ my musimy egzekucję prowadzić. W chwili, gdy dłużnik przedstawi nam wniosek, to możemy wstrzymać egzekucję, wówczas występujemy do odpowiedniego organu z pytaniem o decyzję. Zanim jednak otrzymamy odpowiedź, konto bankowe jest cały czas zajęte – wyjaśnia.

Kłopot w tym, że odpowiedzi nie przychodzą po kilku dniach, czasami trzeba na nie czekać całymi miesiącami. A to sprawia, że abonent ma zajęte konto i niekiedy spory problem z płynnością finansową.

Reklama

Osoby, które zalegały z płatnościami dłużej niż pięć ostatnich lat, mogą liczyć na przedawnienie. Jak wynika z przepisów, zaległe zobowiązania z tytułu abonamentu RTV przedawniają się jak zobowiązania podatkowe, tzn. po pięciu latach, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin ich płatności. Nie ma jednak możliwości, by uniknąć płacenia abonamentu za wspominane ostatnich pięć lat. W naszym powiecie średnio daje to kwotę zobowiązania w wysokości około 1600 do 1700 złotych. Przy czym urzędy skarbowe nie mają możliwości, by iść podatnikom na rękę i rozbijać te płatności na raty. Taką decyzję, według przepisów prawa, może podjąć tylko i wyłącznie KRRiT.

 

Reklama

Lepiej reagować na wezwania

Poczta Polska, które odpowiedzialna jest za kontrolowanie abonentów, ma obowiązek wysłania zawiadomień informujących o zadłużeniu. Chodzi o to, by dłużnik mógł dobrowolnie zadłużenie uregulować. Jeśli nie ma reakcji ze strony abonenta, sprawa trafia do egzekucji. Wówczas organ podatkowy może w toku takiego postępowania zająć nam środki pieniężne, np. na rachunku bankowym, ale nie tylko. Zagrożone jest wówczas nasze wynagrodzenie za pracę, a także emerytura, renta, jak również papiery wartościowe lub ruchomości, choć to ostatnie to ostateczność.

Reklama

Jeżeli ktoś zarejestrował odbiornik, czy to radio, czy też telewizor, powinien co miesiąc regularnie płacić abonament radiowo-telewizyjny. Inaczej może dojść do egzekucji. Jak mówi Stefan Ragan, jeśli ktoś otrzymał wezwanie do zapłaty z Poczty Polskiej, to lepiej swoje zobowiązanie uregulować dobrowolnie, by uniknąć konsekwencji w postaci egzekucji.

- Nie ma tu znaczenia, czy ktoś posiada telewizor czy nie – mówi naczelnik gryfińskiego US. – Jeśli odbiornik został zarejestrowany, to należy dokonywać opłat. Zwolnionym się jest dopiero od momentu, gdy ten odbiornik zostanie wyrejestrowany – dodaje.

Reklama

 

Pracownicy poczty kontrolują

Gdy odbiornika nie zarejestrowaliśmy, nie musimy się martwić postępowaniem egzekucyjnym jedynie do czasu, kiedy stwierdzi się używanie takowego urządzenia. I jak się okazuje, pracownicy poczty prowadzą takie kontrole. Owszem, jeśli nie chcemy ich wpuścić do swojego domu, to siłą wejść nie mogą. Jeśli jednak stwierdzą, że w naszym domu jest odbiornik i nie jest zarejestrowany, to mogę ten fakt zgłosić w odpowiedniej komórce w firmie, a ta może pociągnąć właściciela odbiornika do odpowiedzialności.

Reklama

- W przypadku stwierdzenia używania niezarejestrowanego odbiornika radiofonicznego lub telewizyjnego pobierana jest opłata w wysokości stanowiącej trzydziestokrotność miesięcznej opłaty abonamentowej obowiązującej w dniu, gdy taki niezarejestrowany odbiornik zostanie ujawniony. Daje to kwotę około 3 000 złotych – wylicza Stefan Ragan.

Nakazy egzekucji wciąż wpływają do Urzędu Skarbowego w Gryfinie. Jest ich około 6 tysięcy rocznie, z czego dotyczą one około 500 gospodarstwo domowych. Niektórzy windykowani są kilkakrotnie, za różne okresy abonamentowe.

Reklama

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama