Reklama

Najtrudniejszy pierwszy krok

Tę sprawę poruszamy dzięki czujności naszego czytelnika, pana Przemka. Co prawda o tym, że najtrudniejszy krok jest ten, który stawiamy w pierwszej kolejności, śpiewała dokładnie czterdzieści osiem lat temu pewna świętej pamięci Anna, ale jak widać „mesydż” pozostaje nadal aktualny.

Oczywiście dla osób idących ze Starego Miasta na Górny Taras będzie to odwrotna kolejność. Istotnym jest, że bez względu na to, kto i dokąd udawać się będzie, brak szyn umożliwiających poruszanie się wózkom jest ewidentną skuchą renowatorów naszych peronów. Obiecujemy, że spróbujemy zająć się tematem. Stosowne pytania już wzbiły się w cyberprzestrzeń. O rezultatach poinformujemy w Gazecie Gryfińskiej.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama