Pomimo tego, że oficjalne uroczystości Święta Niepodległości odbywały się w kościele na Górnym Tarasie, parafia przy kościele pw. Narodzenia NMP zorganizowała własne obchody.
Święto Niepodległości było także obecne na uroczystej mszy św. w kościele pw. Narodzenia NMP. Zabrakło na niej części przedstawicieli władz gminnych, oraz pocztów sztandarowych. Wynikło to z powodu godzin, jakie wcześniej zostały ustalone w ramach organizacji obchodów 11 Listopada.
- W przyszłym roku nie dopuścimy do tego, aby uroczystości nakładały się na siebie - obiecywał ks. proboszcz Stanisław Helak.
Oprócz wspomnianych wcześniej pocztów sztandarowych, w uroczystości brali także udział żołnierze z 12 Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej, którzy wystawili także wartę honorową, przy tablicy upamiętniającej ofiary tragedii smoleńskiej. Obecni byli też przedstawiciele Społecznego Komitetu Upamiętnienia Ofiar Katastrofy Lotniczej pod Smoleńskiem i Klubu Gazety Polskiej. Mszę św. celebrował ks. proboszcz Stanisław Helak.
- Nie dopuszczajmy do atakowania rodziny, podstawy patriotycznego wychowania - przemawiał w swoim kazaniu duchowny.
Wskazał ten właśnie aspekt, jako główny powód zanikania tradycji patriotycznych w naszym kraju. Nawiązał do czasów, kiedy Polska była pod rządami innych państw i pomimo tego kolejne pokolenia nie traciły poczucia tożsamości narodowej.
- Tak jak z pierwsi chrześcijanie pozbyli się niewolniczych kajdan, tak Polska podniosła się po setkach lat zaborów – mówił w swoim kazaniu ks. Helak.
Po skończonej mszy, uczestnicy udali się pod tablicę upamiętniającą ofiary katastrofy smoleńskiej i w obecności warty honorowej złożyli kwiaty i zapalili znicze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze