Reklama

Na czarne złoto w OPS trzeba poczekać

Mieszkaniec Gryfina jest zbulwersowany czasem, jaki przyszło mu czekać na odpowiedź gryfińskiego OPS dotyczącą pomocy finansowej. Podanie złożył 16 września, pracownik przeprowadził wywiad środowiskowy, ale czytelnik uważa, że wszystko trwało zbyt długo

Mężczyzna mieszka na ul. Łużyckiej w Gryfinie w skromnej kawalerce. Kiedyś pobierał zasiłek, ale stan zdrowia mu się poprawił, więc postanowił z niego zrezygnować i pójść do pracy.

- Głównie pracowałem za granicą – mówi mężczyzna.

Rok temu jednak stracił pracę. Przez ten czas żył z oszczędności szukając zatrudnienia, jednak, jak tłumaczy, w jego wieku nie jest to takie proste. Jako że oszczędności się kończą, 16 września złożył wniosek w gryfińskim OPS o sfinansowanie kupna opału, oraz o pomoc finansową na życie. Po prawie dwóch tygodniach, 29 września, przyszedł do niego pracownik ośrodka, aby przeprowadzić wywiad środowiskowy. Od tamtej pory, jak twierdził mieszkaniec, gdy przyszedł do naszej redakcji, nie było żadnego odzewu ze strony OPS. Od 20 października mężczyzna przebywał w szpitalu. W tym czasie wysłaliśmy zapytanie do ośrodka w jego sprawie. Niestety pracownik socjalny odmówił podania jakichkolwiek informacji dotyczących tej sprawy. Jednak w tym samym tygodniu, gdy wysłaliśmy zapytanie, do mężczyzny starającego się o pomoc zadzwonił telefon.

Reklama

- Poinformowano mnie, że mogę przyjść po przyznane mi świadczenia – opowiada.

Zrobił to w ubiegłym tygodniu. Odebrał 360 zł przeznaczonych na opał, wraz z dokumentem, na którym widniała data jego wydania: 14 października. Pozostałe świadczenia będzie mógł odebrać 9 listopada.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama