Dostaliśmy wiadomość od wolontariuszki Szlachetnej Paczki, która przestrzega przed oszustami
Kontakt z naszą redakcją nastąpił na skutek dziwnego zdarzenia, które miało dziś miejsce.
- Z jedną z mieszkanek Gryfina skontaktował się obcy numer. Rozmówca podał, że jest wolontariuszem Szlachetnej Paczki i chciał przeprowadzić z tą kobietą wywiad odnośnie jej zapotrzebowania. Czy moglibyście dać komunikat, że nikt z naszych wolontariuszy, sam bez zgody rodzin, nie dzwoni do osób, by umawiać się z nimi na spotkania? - przekazała Alicja Burzyńska, tłumacząc jak wyglądają "procedury pomocowe".
- Przeważnie rodziny potrzebujące są nam zgłaszane przez OPS-y, MOPS-y, czy też przez inne instytucje pomocowe, ale mają wiedzę o tym, że zostało takie zgłoszenie do nas wysłane. Za takim zgłoszeniem idzie także zgoda na kontakt przez wolontariuszy - dopowiada nasza rozmówczyni.
Oprócz tego, że jest wolontariuszem w rejonie Gryfino, pełni także rolę Koordynatora Regionalnego w województwie.
- Chcę nagłośnić dzisiejszą sytuację, ponieważ obawiam się o to, by takie wątpliwe sytuacje nie kładły sie cieniem na naszą pomoc - tłumaczy Burzyńska.
Jeśli doświadczyliście takiej samej sytuacji, dajcie znać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze