O staraniach Jerzego Misiaszka, by uratować ostatni duży i – co najważniejsze – ogólnodostępny pomost nad pięknym jeziorem w pobliżu Gryfina pisaliśmy już kilkukrotnie zarówno na łamach Gazety Gryfińskiej jak i portalu gryfinska.pl. Na szczęście z dobrym skutkiem. W zbiórce pieniędzy na prace remontowe wzięło udział ponad stu darczyńców. Zgłaszają się kolejni. Brakuje już naprawdę niewiele
- Na platformie zrzutka.pl mamy zebrane 12 000 zł. Po tysiąc złotych wsparły nas Restauracja Rodzinna Pawła Łopaty oraz stacja paliw Moya z Pniewa Krzysztofa Chmielewskiego. Fajnie byłoby, gdyby podobnym gestem wykazały się jeszcze jakieś firmy lub prywatne osoby – tak bieżącą sytuację w temacie pomostu zreferował nam J. Misiaszek w ubiegły piątek.
Darczyńcy, którzy wpłacą po tysiąc złotych lub więcej, uhonorowani zostaną specjalną grawerowaną deską z podziękowaniami, zamontowaną na stałe do odremontowanego pomostu.
Finalizowany jest również wniosek do UMiG w Gryfinie, dotyczący wsparcia inicjatywy w wysokości pięciu tysięcy złotych. Ponoć trwają też rozmowy z Nadleśnictwem Gryfino odnośnie przekazania kilku drewnianych ław z siedziskami. Z pewnością ucieszą się z tego zarówno letni plażowicze, jak i lubujący się w mroźnej aurze miłośnicy morsowania.
Zrzutka pod tym adresem: https://zrzutka.pl/wv6xud
Cały artykuł w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze