Reklama

Minkwitz odchodzi z Odrzanki

Po czterech latach spędzonych w Odrzance, Marek Minkwitz opuszcza Radziszewo. W tym czasie przeżywał chwile radosne (dwa awanse) i smutne (ostatnie miejsce i spadek z czwartej ligi). Minkwitz zdradza co najbardziej irytowało go w Odrzance i co będzie robił w najbliższej przyszłości


To był najgorszy sezon w pana karierze trenerskiej?
M. Minkwitz: Zdecydowanie tak. Trudno by nim nie był, biorąc pod uwagę to, co stało się w ostatnim czasie w Odrzance.

Właśnie – co się stało - a raczej jak to racjonalnie wytłumaczyć?
- Stało się wiele, a o spadku zadecydowało dużo czynników. Począwszy od redukcji budżetu aż po zmianę podejścia zawodników. Z czasem przestali trenować, a że nie dokonaliśmy przed rundą transferów, zakończyliśmy sezon w katastrofalnym stylu. System, który funkcjonował w zespole od lat, nie sprawdził się zupełnie w tym roku. Drużyna traktowała grę amatorsko, a tak nie można na czwartoligowym poziomie rozgrywkowym.

Konstatując - czwarta liga to dla Odrzanki za wysokie progi?
- Za wysokie dla każdej drużyny, która dysponuje na tym poziomie budżetem w wysokości 40 tysięcy złotych. Nasze utrzymanie było utopią. Gdy graliśmy w okręgówce i 5. lidze, to mieliśmy 70 tysięcy, więc gdzie tu logika? Liczyłem na to, że za sukcesem sportowym przyjdzie odzwierciedlenie w budżecie, ale niestety przeliczyłem się.

[...]

Zadecydował już pan o swojej najbliższej przyszłości?
- Jutro jadę do Norwegii, gdzie będę oglądał piękne pejzaże oraz marzył o wyciągnięciu wędki. Przez najbliższy rok będę m.in. łowił ryby. Mogę powiedzieć oficjalnie, że z dniem 1 lipca rezygnuję z funkcji trenera Odrzanki. Swoją decyzję przekazałem już zarządowi. Na chwilę obecną nie mam ochoty na uprawianie futbolu.

Cały wywiad w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej




Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama