Prezentujemy list, który został nadesłany przez naszą czytelniczkę.
Wczoraj spotkała mnie bardzo niebezpieczna sytuacja niemal w centrum miasta przy ulicy Grunwaldzkiej. Podczas spaceru zostałam użądlona w tył głowy przez osę, która wyleciała z gniazda znajdującego się w jednym z oznaczonych drzew.
Drzewo jest jedynie otoczone biało-czerwoną taśmą, co sprawiało wrażenie, że przeznaczone jest do wycinki, w żaden sposób nie informowało jednak o obecności gniazda os.
Chodnik obok tego drzewa jest bardzo wąski, a w dodatku znajduje się w pobliżu przychodni, dlatego często korzystają z niego osoby starsze. W moim przypadku reakcja po użądleniu była na tyle poważna, że konieczne było wezwanie karetki pogotowia.
Udało mi się dotrzeć do domu tylko dlatego, że mieszkam blisko i miałam jeszcze resztki sił. Trudno jednak wyobrazić sobie, co mogłoby się stać, gdyby w podobnej sytuacji znalazła się starsza osoba i w pobliżu nie byłoby nikogo, kto mógłby jej pomóc.
Od razu po zdarzeniu wykonałam kilka telefonów, aby ustalić, kto odpowiada za zabezpieczenie tego miejsca. Dowiedziałam się, że sprawa należy do dróg wojewódzkich w Chojnie. Skontaktowałam się z odpowiedzialną osobą i usłyszałam, że „jutro coś z tym zrobią”. Mam nadzieję, że nie były to tylko słowa na odczepnego i że problem zostanie rozwiązany jak najszybciej.
Apeluję o nagłośnienie tej sprawy, aby mieszkańcy byli świadomi zagrożenia i omijali to miejsce do czasu usunięcia gniazda. W obecnej sytuacji chodnik powinien być natychmiast wyłączony z użytku, ponieważ przechodnie są narażeni na niebezpieczeństwo.
Weronika
AKTUALIZACJA: Przed chwilą otrzymaliśmy informację, iż gniazdo os zostało usunięte wczoraj przez strażaków ochotników z OSP Raffer Gryfino.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten problem jest od zeszłego roku. To dzikie pszczoły założymy gniazdo. Wcześniej były w drzewie przy byłej policji. Problem zgłaszałam niejednokrotnie do służb, za każdym razem słyszałam, że nie liga nic zrobić, ponieważ są to dzikie dzikie pszczoły. Dzisiaj rano Pan że Straży Miejskiej wypsikał spray na osy do środka gniazda. Nie wiem czy tak powinien zostać załatwiony problem.
Problem został załatwiony już wczoraj przez OSP.

Ten problem jest od zeszłego roku. To dzikie pszczoły założymy gniazdo. Wcześniej były w drzewie przy byłej policji. Problem zgłaszałam niejednokrotnie do służb, za każdym razem słyszałam, że nie liga nic zrobić, ponieważ są to dzikie dzikie pszczoły. Dzisiaj rano Pan że Straży Miejskiej wypsikał spray na osy do środka gniazda. Nie wiem czy tak powinien zostać załatwiony problem.
Problem został załatwiony już wczoraj przez OSP.