Reklama

Lina w poprzek drogi

Głupi kawał czy celowe działanie? W Bartkowie w poprzek drogi rozciągnięto sznurek, na tyle mocny, aby zrobić krzywdę przejeżdżającemu motocykliście. Sprawę bada gryfińska policja

Mieszkaniec Wirowa wracał w niedzielę z żoną z wypadu nad Jezioro Strzeszowskie. Gdy przejeżdżał przez Bartkowo, nagle coś uderzyło w jego maskę i przeleciało nad samochodem.

- Mało nie dostałem zawału. Zobaczyłem białą linię przed oczami i przez ułamek sekundy nie wiedziałem, co się dzieje - mówi nasz czytelnik.

Zatrzymał samochód. Gdy wysiadł, zauważył, że pomiędzy przystankiem autobusowym a ławką ktoś rozciągnął sznurek z włókna syntetycznego, taki, jakim wiąże się snopki. Jak mówi, na przystanku siedziały trzy młode osoby, jednak wcześniej żadna z nich nie zareagowała, pomimo że rozciągnięta linka była aż nadto widoczna. Nie potrafiły też powiedzieć, kto i w jakim celu ją tam zawiesił.

Reklama

- Przecież gdyby drogą przejeżdżał rowerzysta bądź motocyklista, zginąłby na miejscu – twierdzi mieszkaniec Wirowa.

Kierowca zabrał linkę, a sprawę zgłosił na policję. Na razie nie wiadomo, kto jest sprawcą zamontowanej pułapki.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama