Reklama

Kto zabił drzewo?

Przechodnie zgłosili sprawę uschniętego drzewa sugerując, że w jego okolicy rozlano środek chwastobójczy. Straż miejska utrzymuje, że drzewo uschło samo, podobnie jak inne w centrum miasta

- Obrzeża przy chodniku były pryskane środkiem chwastobójczym. Ktoś jednak przesadził i otruł nim drzewo – mówi jeden z przechodniów, który zgłosił się do naszej redakcji w tej sprawie.

Świadczyć o tym ma pożółkła trawa, którą można zauważyć w miejscach stosowania środka chemicznego wzdłuż chodników i krawężników przy ul. Niepodległości, a także wokół samego drzewa. Zapytany o tę sprawę prezes PUK Rafał Mucha informuje, że jego pracownicy nie używają takowych do usuwania roślinności z podległych sobie terenów. Dalsze kroki skierowaliśmy więc do gminy, gdzie także nie udało się rozwikłać zagadki martwego drzewa.

Reklama

- Ten teren nie należy do gminy, tylko do jednej z gryfińskich spółdzielni. Tam nie możemy interweniować. To sprawa dla straży miejskiej – informuje Mariusz Tarka, zastępca naczelnika Wydziału Gospodarki Komunalnej, Mieszkaniowej i Ochrony Środowiska.

Problemem zajął się ostatecznie sam komendant strażników, Roman Rataj, który potwierdził, że historia jest mu znana, jednak utrzymuje, że drzewo było martwe, zanim środek został podeń rozlany.

- To jeden z jarzębów, które cyklicznie usychają. Jedno takie drzewo stoi już w centrum miasta – rozwikłał szybko tajemnicę komendant Rataj.

Reklama

Obydwa drzewa ostatecznie mają zostać wycięte. Kiedy? Tego nie udało się, niestety, ustalić.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama