Kobiety podawały się za pracowników administracji, spisujących liczniki wodomierzy. Gdy jedna spisywała liczniki, druga plądrowała mieszkanie. Grozi im do pięciu lat pozbawienia wolności
Anonimowy rozmówca poinformował gryfińską policję o tym, że na terenie miasta przebywają osoby, które mogą dokonywać kradzieży metodą „na hydraulika”. Podejrzane osoby zauważono w rejonie ulicy Kościelnej, gdzie udali się gryfińscy kryminalni.
- Zauważyli, że z jednej z klatek schodowych wychodzą dwie kobiety wyglądem przypominające osoby narodowości romskiej – informuje Bogumił Prostak, rzecznik gryfińskiej policji.
Okazało się, iż są to 51-letnia Barbara Ł, mieszkanka Szczecina oraz 25-letnia Roksana M, mieszkanka Gorzowa Wlkp. Obydwie narodowości romskiej. Kobiety oświadczyły, że chodzą po mieszkaniach i zajmują się sprzedażą kosmetyków. Nie posiadały jednak przy sobie żadnych kosmetyków ani materiałów reklamujących kosmetyki. Policjanci przeprowadzili rozmowy z mieszkańcami klatki schodowej, z której wychodziły kobiety.
- Okazało się, iż były w jednym z mieszkań podając się za pracowników administracji, które spisują liczniki wodomierzy – informuje rzecznik gryfińskiej policji.
Właściciel mieszkania, 85-letni mężczyzna, wpuścił kobiety do mieszkania. W szafie z ubraniami stwierdził ślady plądrowania. Nic nie zostało jednak skradzione. Kobiety dowieziono na komendę, tam podczas rozmowy przyznały się, iż nie sprzedają kosmetyków, a chodziły po mieszkaniach podając się za pracowników administracji. Jedna z kobiet spisywała liczniki wodomierzy, druga w tym czasie plądrowała mieszkanie. Kobiety są ze sobą spokrewnione. Barbara Ł. jest ciocią Roksany M. Zatrzymanym przedstawiono zarzuty usiłowania kradzieży. Przyznały się do dokonania zarzucanego im czynu. Teraz grozi im do pięciu lat pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze