Reklama

KPR szykuje się do kolejnego meczu. Tołyż nie zagra

Po porażce z MKS-em Grudziądz, KPR podejmie dzisiaj Szczypiorniak Olsztyn (o godzinie 18.00). W zespole zabraknie kontuzjowanego Przemysława Tołyża, z którym wywiad można przeczytać w Gazecie Gryfińskiej

Ile prawdy w twierdzeniu, że wróciłeś dla Lucka Galusa?

Przemysław Tołyż: Chęć ponownego zagrania w jednej drużynie z Luckiem na pewno było jednym z powodów.

 

Jaki był powód numer dwa?

- Zadecydowało kilka rozmów z Maćkiem Wirskim, który bardzo chciał, żebym dołączył do KPR. Poza tym chęć gry, adrenalina na boisku, jeśli coś lubisz robić, to chcesz to robić jak najdłużej.

 

Myślałem, że się stęskniłeś. Odszedłeś z Energetyka po sezonie 2011/12. Jak wspominasz poprzedni okres gry w Gryfinie?

- To był fajny okres, byliśmy ambitni, chcieliśmy grać jak najlepiej i udało się wywalczyć wówczas awans do 1 ligi. Szkoda, że zagościliśmy tam tylko przez rok. Szanse na utrzymanie były spore, ale przegraliśmy psychicznie, bo sportowo byliśmy na odpowiednim poziomie.

Reklama

 

Cały wywiad znajduje się w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej.

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama