Trwa fatalna seria KPR Gryfino. Nasz 1-ligowiec przegrał po raz dziesiąty z rzędu. Ostatni raz punkty zdobył w... październiku
- Bardzo liczymy na to, że w końcu przyjdzie przełamanie - mówili nasi zawodnicy, którzy w sobotę jechali do Olsztyna.
Wyjazd daleki, ale za to do drużyny zamykającej tabelę 1.ligi. Tamtejszy Szczypiorniak miał na koncie zaledwie jedno zwycięstwo w piętnastu kolejkach.
- To nie oznacza, że czeka naszych zawodników łatwa przeprawa. Młoda i silna drużyna na swoim terenie jest bardzo ciężkim przeciwnikiem, za to nasi dzielni wojownicy jadą zdobyć Olsztyn i jakże ważne dla nas 3 punkty, no i uniknąć 10 porażki z rzędu - zapowiadali mecz działacze KPR.
Mieli rację tylk w pierwszej części. Podopieczni trenera Jurkiewicza przegrali bowiem 25:30.
- Spodziewaliśmy się trudnego meczu i taki był. Nie weszliśmy dobrze w mecz. Szczypiorniak dobrze zaczął w obronie i skutecznie wyprowadzał kontrataki. Do przerwy gospodarze prowadzili 17:14. Cały czas goniliśmy wynik i niestety nie udało się.
Musimy pogodzić się z tą 10 porażką z rzędu i jak najszybciej o niej zapomnieć. Już w sobotę gramy bardzo ważny mecz z Bydgoszczą i wszyscy chcemy przełamać tą złą passę - mówi Kacper Kłodziński.
Więcej o KPR przeczytasz w aktualnej Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze