Niestety, a może na szczęście, Łukasz Kosakiewicz nie wraca jeszcze do Energetyka. Mimo to, kibice z Gryfina, już jutro będą mogli zobaczyć swojego ulubieńca w akcji
Wszystko za sprawą meczu Pogoni Szczecin z Koroną Kielce, której barwy "Kosa" reprezentuje od kilku miesięcy. Spotkanie rozpocznie się już jutro o godzinie 18.00 na stadionie przy ul. Twardowskiego.
Sobotni pojedynek będzie dla wychowanka Energetyka wielkim przeżyciem. Skrzydłowy nie ukrywa, że jest fanem Dumy Pomorza i z wielką chęcią reprezentowałby jej barwy. W ramach jedenastej kolejki, stanie jednak po drugiej strony barykady.
Zdaje się jednak, że Kosakiewicz nie pojawi się na boisku od pierwszej minuty. Po bardzo dobrym początku sezonu i bramce strzelonej Legii Warszawa, w ostatnim czasie wylądował na ławce rezerwowych. Trener Korony widzi go obecnie w roli zmiennika, który pojawia się na boisku w końcowej fazie meczu.
W ostatnich czterech kolejkach otrzymał odpowiednio 30, 14, 11 i 17 minut. Po raz ostatni, „Kosa” wyszedł w podstawowym składzie 19 sierpnia przeciw Piastowi Gliwice. Trudno oczekiwać więc, że w sobotę o godzinie 18.00 zobaczymy go na murawie od pierwszego gwizdka. Mimo to należy spodziewać się, że wychowanek Energetyka pokaże się miejscowej publiczności po przerwie.
Bilety można kupić w fan shopach Pogoni Szczecin, za pośrednictwem strony internetowej i w Gryfinie na ul. Szczecińskiej (sklep SportGryf).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze