Reklama

Korczyński: Zawiesiliśmy moje starty we Francji

Rozmowa z jednym z najbardziej utalentowanych kolarzy młodego pokolenia w Polsce, Borysem Korczyńskim

 

Chociaż za nami dopiero dwa miesiące 2014 roku, ty zapewne zdążyłeś już wiele zrobić w tym czasie. Początek roku to dla ciebie pracowity okres?

- Zima to dla mnie i innych kolarzy okres przygotowawczy, od stycznia jestem w fazie przygotowań siły ogólnej. Ponadto, gdy tylko pogoda sprzyja, spędzam coraz więcej czasu na rowerze.

 

W chwili obecnej uczniowie regenerują siły w czasie ferii zimowych. Dla ciebie jako sportowca istnieje w ogóle takie pojęcie jak przerwa semestralna?

- Szkoła jest szkołą, a to co robię jest poza przywilejami uczniowskimi – takimi jak wakacje czy ferie. Podjąłem pewne kroki w swoim życiu, gdzie kolarstwo ma odgrywać pierwszorzędną rolę. Dlatego treningi, czy też zawody są u mnie na pierwszym miejscu.

Reklama

 

Niektóre szkolne przywileje cię jednak nie ominą. Jednym z nich jest matura…

- Zgadza się. Jestem obecnie w trzeciej klasie liceum i w tym roku podchodzę do matury. W tym przypadku wszystko idzie zgodnie z planem.

 

Jakie przedmioty wybrałeś?

- Będę zdawał „standardową” maturę, czyli język polski, matematyka oraz język angielski. Nie wybierałem żadnego dodatkowego przedmiotu.

 

Myślisz o pójściu na studia, czy kariera sportowa raczej będzie ci przeszkadzać w dalszej edukacji?

- Moim celem w nauce jest na razie zdanie matury. Po skończeniu SMS-u na pewno chciałbym pokazać oraz wykorzystać swoje możliwości sportowe za granicą . A wiadomo, że będąc za granicą nie pogodzi się nauki ze sportem.

Reklama

 

Teraz zapewne też nie jest łatwo. Zaplanowane na ten rok starty nie kolidują z pisaniem egzaminu dojrzałości?

- To jest właśnie największa bolączka, którą musiałem uwzględnić. Dlatego zrezygnowałem ze ścigania w tym roku we francuskich barwach.

 

Częste podróże przeszkadzały ci w nauce?

- Do tej pory z wielkim bólem, ale starałem się godzić te dwie rzeczy. Nie zawsze jednak wychodzi i dlatego musiałem podjąć ten krok.

 

Ile tygodni w roku spędzałeś do tej pory we Francji?

- W ubiegłym sezonie łącznie spędziłem na wyścigach we Francji około trzech miesięcy i ścigałem się w tym czasie w około dwudziestu wyścigach.

Reklama

 

Jednocześnie reprezentujesz barwy Tarnovii Tarnowo Podgórne i grupy francuskiej. Jak w praktyce wygląda twój status klubowy? Czyje barwy reprezentujesz podczas zawodów?

- Będąc we Francji ścigałem się w barwach tamtejszego klubu, gdyż posiadam licencję francuską. Ale tak jak mówiłem, w tym roku reprezentuję już tylko i wyłącznie barwy Tarnovii. Ze względu na tegoroczną maturę jak i ważne w tym sezonie zawody, w tym Mistrzostwa Polski na torze i szosie, postanowiliśmy zawiesić moje starty we Francji w obecnym klubie. Nie miałem czasu na podróżowanie.

Reklama

 

Zdążyłeś chociaż nauczyć się w tym czasie języka francuskiego?

- Podczas pobytów we Francji mieszkałem z Polakami, więc dbałem o to, żeby nie „za dużo” się nauczyć (śmiech).

Cały wywiad w aktualnym wywiadzie Gazety Gryfińskiej

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama