Rozpoczął się remont wiaduktu u zbiegu ulic Grunwaldzkiej i Wojska Polskiego. Trzeba przygotować się na kłopoty komunikacyjne
INFORMACJE Z 31 SIERPNIA (SOBOTA) Godzina 14.00. Pracownicy firmy Intop pracują przy wiadukcie. Na terenie placu budowy jest kilka osób, konstrukcja jest czyszczona i piaskowana. INFORMACJE Z 30 SIERPNIA (PIĄTEK) Godzina 15.30. Rozmawialiśmy z Mateuszem Grzeszczukiem, rzecznikiem GDDKIA Szczecin. Informuje on, że zmiana ruchu na skrzyżowaniu koło straży pożarnej jest operacją, która zajmie co najmniej kilka dni. Trzeba uzyskać zgodę policji, przeprogramować urządzenia sterujące światłami, itp. - A najpierw nasz przedstawiciel będzie sprawdzał na miejscu, czy rzeczywiście jest tam kłopot - mówi Grzeszczuk. Drogowcy mają przeanalizować również sprawę dwupasmowego ruchu na Szczecińskiej. Godzina 15.15. Kolejny sygnał, propozycja poprawy organizacji ruchu. Zadzwonił do nas Rafał Mucha, prezes PUK. - Teraz z mojego okna widzę że Szczecińska jest zakorkowana - podkreśla i proponuje, aby na tej ulicy ruch odbywał się na obu pasach. Teraz prawy pas jest zablokowany przez parkujące pojazdy. Propozycja wiąże się z utrudnieniem dla okolicznych mieszkańców, ale już teraz cierpią oni przez korek, który uniemożliwia im choćby wyjazd z posesji. Prezes Mucha informuje, iż zgłosił już sprawę do szczecińskiego oddziału GDDKIA.
Godzina 13.00. Mieszkańcy cały czas są zaskakiwani kłopotami. Pod wiaduktem spotkaliśmy dwie starsze kobiety, które były bardzo rozczarowane brakiem przejścia i informacji. - Wysiadłam z jedynki przy Szczecińskiej, gdybym wiedziała podjechałabym jeden przystanek dalej - mówi nam jedna z nich. - Mam 87 lat - mówi druga - co drugi dzień chodzę na cmentarz, od Łużyckiej mam spory kawałek do przejścia. Dziś już nie przejdę, wracam do domu - dodawała zrezygnowana druga. Godzina 12.20. Uwagi mieszkańców przekazaliśmy szczecińskiemu oddziałowi Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych. Chodzi o sprawę świateł na skrzyżowaniu przy straży pożarnej. - Zastanowimy się nad tym problemem, jeszcze dziś prześlę odpowiedź - mówi nam Mateusz Grzeszczuk, rzecznik tej instytucji. Godzina 12.00. Z urzędu miasta otrzymaliśmy informację o zmianach w kursowaniu linii "1". Treść komunikatu magistratu: Po otrzymaniu w dniu wczorajszym informacji od PKS o potężnych utrudnieniach związanych z prowadzeniem komunikacji autobusowej na terenie miasta Gryfino na skutek zamknięcia wiaduktu kolejowego przy ul. Grunwaldzkiej/Wojska Polskiego, w trybie pilnym w porozumieniu z PKS ustaliliśmy trasę objazdów dla autobusów: 1. kierunek Dolna Odra: Pomorska - Flisacza - Centrum - Armii Krajowej - Krasińskiego - Wojska Polskiego - Kolejowa - Armii Krajowej - Łużycka. 2. kierunek Szczecin: Łużycka - Centrum - Szczecińska - Kołłątaja /tył cmentarza/ - Wojska Polskiego - Kolejowa - Krasińskiego - Wojska Polskiego - Pomorska. Mariusz Tarka powiedział nam, że jego wydział zajmujący się m.in. współpracą z PKS Szczecin nic nie wiedział o zmianach organizacji ruchu. Tymczasem od wykonawcy prac otrzymaliśmy zapewnienie, że samorządy gryfińskie otrzymały informację. Godzina 9.00. Mieszkańcy już teraz myślą o kłopotach komunikacyjnych. Cierpią osoby dużo jeżdżące po mieście. - Trasę, którą pokonywałem w 5 minut, wczoraj jechałem kwadrans - mówi Paweł Studenny z baru Shanghay. Proponuje on, aby zmienić organizację ruchu w okolicy siedziby straży pożarnej. Samochody jadące od centrum miasta i tam na skrzyżowaniu skręcające "pod górę" blokują ruch. Światło zielone pali się dla nich tylko przez chwilę, zdąży przejechać na nim zaledwie kilka pojazdów. A jednocześnie, pas wydzielony dla jadących w kierunku Górnego Tarasu jest krótki. Potem wszyscy stoją już razem, droga się blokuje. - Wczoraj cała Chrobrego była zablokowana - podkreśla Studenny. INFORMACJE Z 29 SIERPNIA (CZWARTEK) Uzupełnienie 16.00. Rozmawialiśmy z Arturem Biszewskim z firmy Intop. Przyznaje on, że dziś firma otrzymała wiele zgłoszeń z powodu wyłączenia ruchu pod wiaduktem. Podkreśla on, że nie ma obowiązku informowania mieszkańców. - A wszystkie instytucje, które powinny otrzymały od nas stosowne powiadomienia, mamy przecież pozwolenie na zmianę organizacji ruchu - informuje przedstawiciel Intopu. Przyznaje on, że dziś ekipa remontowa miała wiele problemów z mieszkańcami Gryfina, którzy byli bardzo niezadowoleni z zablokowania przejścia pod wiaduktem. Niektórzy wręcz siłą pokonywali ten odcinek, nie bacząc na barierki i pracujących robotników. Zapytaliśmy również o termin wykonania prac, firma Intop wykonywała prace (choćby remonty mostów w Gryfinie), które się wydłużały. Stąd komentarze internatuów, którzy wątpią w to, że teraz uda się wszystko wykonać w miesiąc. - To nie była nasza wina - broni się Artur Biszewski. Podkreśla on, że prace będą toczyły się przy wiadukcie sprawnie. Firmie zależy, aby zwłaszcza prace piaskowania przebiegły jak najszybciej, dzięki temu pod wiaduktem nieco wcześniej przechodzić będą piesi. Uzupełnienie 15.50. No i KLOPS! Samochody stanęły w olbrzymich korkach, przejazd ze Starego Miasta na teren Górnego Tarasu trwa bardzo długo. A wystarczyło wcześniej zorganizować ruch i uprzedzić mieszkańców. Uzupełnienie 15.20. Coraz więcej kierowców wraca z pracy. W mieście zaczynają tworzyć się korki, bo praktycznie nikt nie wiedział, że trzeba omijać okolice wiaduktu. Uzupełnienie 12.00: Spółka PKS Szczecin o zamknięciu wiaduktu dowiedziała się od swoich kierowców znajdujących się na trasie. Wcześniej nie byli wcale poinformowani przez wykonawcę o zablokowaniu ulicy. W związku z tym, jak mówią dyżurni ruchu, autobusy linii 1 będą kursować z opóźnieniami spowodowanymi objazdem. Na razie nie wiadomo, czy zarządzający komunikacją podmiejską zdecydują się na przygotowanie korekt do rozkładu jazdy. Uzupełnienie. 10.00: Skontaktowaliśmy się z Arturem Biszewskim, z firmy Intop. To podwykonawca prac związanych z remontem magistrali kolejowej "nadodrzanki". Intop informuje, iż pod wiaduktem nie będą mogli przechodzić również piesi! Jest to związane z prowadzonymi pracami. Nie będzie wymiany całej konstrukcji, będzie ona jednak piaskowana, wymienione będą uszkodzone elementy, całość będzie zabezpieczone antykorozyjnie. Intop nie jest w stanie dziś określić, czy przerwa w ruchu pieszym potrwa równie długo, jak w przypadku ruchu drogowego, ale jest to najbardziej prawdopodobne rozwiązanie, więc trzeba przygotować się na spore utrudnienia. Kilkanaście minut temu przechodnie jednak korzystali z chodnika, ekipa remontowa ma dziś dopiero się "rozkładać". Od dziś zamknięty jest przejazd pod wiaduktem u zbiegu ulic Grunwaldzkiej i Wojska Polskiego. Z informacji przekazanych nam przez Zachodniopomorski Zarząd Dróg Wojewódzkich, wynika że utrudnienia potrwają prawdopodobnie do końca września.
Komentarze