Nowego dyrektora Centrum Sportu i Rekreacji czeka sporo pracy. Dotarliśmy do statystyk, które pokazują drastyczny spadek użytkowników gryfińskiego basenu. Z miesiąca na miesiąc jest coraz gorzej
Fabryka Wody działa od pół roku, ciesząc się ogromną popularnością użytkowników.
- W okresie od 1 czerwca do 30 listopada z usług naszego obiektu skorzystało 330 000 osób – poinformował nas Piotr Zieliński, rzecznik prasowy Fabryki Wody.
Przenalizowaliśmy dane za ostatnie półroczne również w kontekście Laguny. W czerwcu gryfiński basen odwiedziło 22 873 klientów, w lipcu 30 810, zaś w sierpniu 28 230 osób, co daje 81 913 użytkowników w okresie wakacyjnym.
----------------------------------------
Liczby przypisane do poszczególnych miesięcy obrazują niewiele. Nie byłoby właściwe porównywać ich do frekwencji w Fabryce Wody. To znacznie większy i nowocześniejszy aquapark, dodatkowo znajdujący się w mieście wojewódzkich, a także wciąż korzystający z „efektu nowości”.
Znacznie bardziej obrazowe jest zestawienie frekwencji Laguny w porównaniu z tym samym okresem sprzed dwunastu miesięcy. Dane pokazują, że Laguna generuje regularne spadki użytkowników, a co za tym idzie, także w sprzedaży biletów. W październiku wynosiły 18,5% mniej niż w analogicznym okresie roku pooprzedniego.
Cały tekst znajduje się w aktualnej Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Z takimi cenami, to co się dziwią? Zajęcia indywidualne to jakiś żart, aby płacić tak duża za szafkę i zajęcie toru, na którym dziecko i tak nie jest nigdy samo. Druga sprawa to idąc na basen , nie ma gdzie pływać wszystko zajęte przez kluby. Zła organizacja, brak poprawy warunków sanitarnych i kosmiczne ceny, dają efekty.
Fabryka wody jest nowsza, cieplejsza- zarówno woda jak i powietrze, bezpieczniejsza. Na plus, że jest możliwość zjedzenia smacznego obiadu bez wychodzenia z częsci basenowej. Jedyne czym laguna wygrywa to solanka, tego w fabryce nie ma.
Fali też tam nie ma.
A czy laguna czymś zachęca do wizyt? Nie. Czy nowy dyr ma doświadczenie w zarządzaniu takim obiektem? Czy gmina chciałaby zarabiać na lagunie? Bo jakoś, nie wydaje mi się
Ceny za korzystanie z basenu jak w Szczecinie. Po przekroczeniu wyznaczonego czasu doplata też nie jest tania.

Z takimi cenami, to co się dziwią? Zajęcia indywidualne to jakiś żart, aby płacić tak duża za szafkę i zajęcie toru, na którym dziecko i tak nie jest nigdy samo. Druga sprawa to idąc na basen , nie ma gdzie pływać wszystko zajęte przez kluby. Zła organizacja, brak poprawy warunków sanitarnych i kosmiczne ceny, dają efekty.
Fabryka wody jest nowsza, cieplejsza- zarówno woda jak i powietrze, bezpieczniejsza. Na plus, że jest możliwość zjedzenia smacznego obiadu bez wychodzenia z częsci basenowej. Jedyne czym laguna wygrywa to solanka, tego w fabryce nie ma.
Fali też tam nie ma.