Rezygnacja z funkcji niedawno wybranego prezesa PGE może oznaczać kolejne kłopoty dla Dolnej Odry. Wcześniejsze obietnice ratunku elektrowni mogą bowiem nie zostać zrealizowane.
Najpierw w październiku odwołano dwóch zastępców ze składu zarządu spółki, Bogusławę Matuszewską, wiceprezesa zarządu ds. strategii i rozwoju oraz Wojciecha Ostrowskiego, wiceprezesa zarządu ds. finansowych. Następnie, niecały miesiąc później, Krzysztof Kilian sam złożył rezygnację z funkcji prezesa PGE.
- Pan Krzysztof Kilian poinformował, że złożył rezygnację „z ważnych powodów, w szczególności w związku z dokonanymi w dniu 25 października br. zmianami w składzie Zarządu i ich skutkami” - informuje Małgorzata Kozieł z biura prasowego PGE.
Ustępujący prezes nie zdążył przygotować planu planu inwestycyjnego dla elektrowni "Dolna Odra". Nie jest też powiedziane, że jego następca będzie realizował deklaracje poprzedniego zarządu według których elektrownia miałaby być modernizowana, a zatrudnieni w niej ludzie zapewnione zatrudnienie. Obecnie, pełniącym obowiązki prezesa PGE został Piotr Szymanek, pełniący obecnie funkcję wiceprezesa zarządu ds. korporacyjnych.
- Jednocześnie Rada Nadzorcza Spółki postanowiła ogłosić konkurs na stanowisko Prezesa i Wiceprezesów Zarządu Spółki - mówi Małgorzata Kozieł.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze