Reklama

Kemmling: Dlaczego szlaczki zastąpiły herb? [LIST DO REDAKCJI]

Czytelnicy regularnie nadsyłają listy do naszej redakcji. W poprzednim tygodniu kilka słów napisał Leopold Kemmling, wieloletni dyrektor Biblioteki Publicznej w Gryfinie

Ze zdziwieniem i złością patrzę na to, co w ostatnich latach dzieje się w kwestii promocji miasta i gminy. Chodzi mi o ten bohomaz, którego używają władze miasta do promowania swoich wydarzeń i akcji. Gryfino posiada piękny, historyczny herb, ale zamiast niego wstawia w swoje materiały jakieś niezbyt ładne szlaczki.

Nie potrafię zrozumieć z czego to wynika, bo nowy symbol magistratu nie jest specjalnie ładny, ani nie nawiązuje w żaden sposób do charakteru, ani do tradycji naszego miasta. Te bazgroły to profanacja herbu. Przypomnę tylko, że miasto otrzymało go prawdopodobnie już w marcu 1254 r., gdy książę Barnim I lokował Gryfino na magdeburskim prawie miejskim.

Reklama

Wiadomo, przechodził on różne modyfikacje, ale współczesna wersja jest dosyć wierna oryginałowi. Przede wszystkim jest w nim gryf, symbol regionu i naszego miasta oraz dynastii Gryfitów, z której pochodził m.in. wspomniany książę Barnim I. Współcześnie panuje moda na odświeżanie wszystkiego i unowocześnianie, ale ma to sens w sytuacji, gdy efekt końcowy jest lepszy od poprzedniego. A w tym przypadku tak nie jest.

Przez wiele lat zajmowałem się promocją miasta. Gdybym w czasach swojej pracy w bibliotece poszedł do burmistrza Długoborskiego i zaproponował, żeby zamiast herbu dać takie bazgroły, to wyrzuciłby mnie na kopach ze swojego gabinetu.

Reklama

 

Leopold Kemmling

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama