Co trzeba mieć w głowie, by z premedytacją niszczyć służące wszystkim ławki, ogrodzenia czy inne elementy miejskiej infrastruktury? Takie pytanie nasuwa się, po obejrzeniu skutków dewastacji punktu widokowego na Górce Miłości
Widoczne na zdjęciach zniszczenia zastaliśmy na Górce Miłości w poniedziałek 26 września popołudniu. Trwałe - zdawać by się mogło - ogrodzenie, o które odwiedzający te miejsce mogli się oprzeć, by podziwiać panoramę Międzyodrza, zostało dosłownie wykopane w dół zbocza. W każdym razie spory jego fragment. To nie mogło być dziełem przypadku, reszta drewnianych pali całkiem solidnie tkwi w guncie.
Niestety, w odróżnieniu od windy na Górny Taras, na punkcie widokowym nie ma choćby atrapy monitoringu. Z tej przyczyny sprawca dewastacji zapewne pozostanie bezkarny. Swoją drogą podobne akty wandalizmu na Górce Miłości to żadna nowość.
Tym sposobem rewitalizowany całkiem niedawno teren przyjdzie zarządcy (czyt. UMiG Gryfino) rewitalizować na nowo.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze