Juniorzy młodsi zdołali podnieść się po dwóch porażkach.
Przełamanie po przegranych pojedynkach z Chemikiem Police i Błękitnymi Stargard przyszło w meczu z Hutnikiem Szczecin. Chociaż nie wskazuje na to sam wynik, piłkarze Energetyka byli w nim stroną w pełni dominującą boiskowe wydarzenia.
- Mieliśmy miażdżącą przewagę, ale nie jestem zadowolony do końca. Moi zawodnicy wykazali się rażąca nieskutecznością, nie wykorzystując kilu sytuacji sam na sam. Muszą poprawić ten element – przyznaje Artur Kujawiński.
Trzy punkty jego zespołowi zapewnił Paweł Pietrasik, który na swoim koncie ma już także występy w juniorach starszych trenera Rafała Kaliciaka. Na wyróżnienie zasługuje też cały blok defensywny, który nie dopuszczał Hutnika w okolice bramki Olszewskiego.
- Rywale nie oddali ani jednego strzału i w żaden sposób nam nie zagrozili – dopowiada trener.
Juniorzy młodsi Energetyka, dzięki wygranej awansowali na piąte miejsce w tabeli I klasy juniorów. Być może plasowaliby się wyżej, lecz od początku rozgrywek nie oszczędzają ich liczne kontuzje.
- Obecnie leczy się ośmiu moich zawodników. Przez braki kadrowe nie udało nam się pokonać Chemika na własnym boisku. Mam jednak nadzieję, że gdy się do końca wykurują to siła zespołu będzie jeszcze większa – kończy A. Kujawiński.
Jeżeli zaś chodzi o juniorów starszych, ponieśli kolejną porażkę, ulegając na swoim terenie Akademii Piłkarskiej Szczecinek 4:0. Z sześcioma porażkami w dziewięciu meczach znajdują się na przedostatnim miejscu w tabeli.
Energetyk Gryfino – AP Hutnik Szczecin 1:0 (1:0)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze