Wydawało się, że "walka" o nazwanie ronda przy wiadukcie kolejowym rozegra się między "Prawami Kobiet", a "Lechem Kaczyńskim". Podczas dzisiejszej sesji Rady Miejskiej odbędzie się dyskusja, podczas której paść mają inne kandydatury
We wtorek 12 grudnia grupa gryfinianek poinformowała opinię publiczną o swojej inicjatywie obywatelskiej.
- Nasz wniosek dotyczy nadania rondu (przy zbiegu ulic: Wojska Polskiego - Grunwaldzkiej - Kolejowej - Pomorskiej - 9 Maja) imienia Praw Kobiet - powiedziała Małgorzata Łukaszczyk-Żurowska z Komitetu Inicjatywy Uchwałodawczej "ONENAM".
W tym samy artykule informowaliśmy, że kontrpropozycję, dokładnie na to samo rondo, wystosowało gryfińskie koło Suwerennej Polski.
- Jutro składamy dokumenty do przewodniczącego Rady Miejskiej o utworzeniu komitetu obywatelskiego w sprawie nazwania ronda imieniem Lecha Kaczyńskiego, po czym zgodnie z przepisami rozpoczniemy zbieranie podpisów - potwierdził Łukasz Kamiński z Suwerennej Polski.
Oba - sprzeczne ze sobą również na gruncie lokalizacyjnym - projekty wywołały szeroką dyskusję w naszych mediach społecznościowych. Na nowo wybrzmi podczas jutrzejszej (21.12) sesji Rady Miejskiej.
Jako że "ONENAM" zebrały 400 podpisów (choć da się słyszeć, że...nie wszystkie od mieszkańców gminy Gryfino, co jest przecież warunkiem), ich inicjatywa zostanie tego dnia przedstawiona gryfińskim radnym. Wcale nie jest jednak powiedziane, że "Prawa Kobiet" zagoszczą akurat przy opisywanym rondzie.
Gdy kilka lat temu ruszył proces nazywania miejsc, znajdujących się w obszarze naszego miasta, jego władze zaproponowały podział: postacie związane z najnowszą historią miasta (po 1945 r.) na Górnym Tarasie oraz patroni o charakterze ogólnopolskim na Starym Mieście.
Pierwszym ku temu krokiem było nazwanie ronda, przy zbiegu Armii Krajowej-Sienkiewicza-9Maja, im. Jana Palicy, pierwszego proboszcza Gryfina, lidera społeczności kałuskiej.
- Dlatego nie chodzi o to, że nie pasują nam "Prawa Kobiet", albo "Lech Kaczyński". Chcielibyśmy zachować konsekwencję, żeby w tej części miasta upamiętniać ważne postacie polskiego Gryfina, w sposób podobny do ks. Palicy, a więc z tablicą pamiątkową umiejscowioną na kamieniu, w miejscu estetycznie zaaranżowanym. Idea budowała by naszą tożsamość, upamiętniając osoby, które w powojennym czasie były liderami gryfińskiej społeczności . Mam nadzieję, że dyskusja na sesji będzie spokojna i merytoryczna, a ostateczne zdanie należy do Rady Miejskiej, której decyzję uszanujemy - tłumaczy Tomasz Miler.
To samo powiedział podczas spotkania z członkiniami Komitetu Inicjatywy Uchwałodawczej "ONENAM". Gryfinianki usłyszały wówczas, że tak jak między ulicami Herberta, Lema, Leśmiana, Asnyka, Mrożka nie pasowałaby "Tęczowa" lub "Brunatna", "Praw Kobiet" również powinno znaleźć się w innym miejscu niż wskazane.
Kierując się uzasadnieniem złożonym w magistracie przez wspomniany komitet ("Rondo imienia Praw Kobiet w Gryfinie będzie uhonorowaniem wszystkich kobiet zamieszkałych w gminie Gryfino. Kobiety zarówno w przeszłości jak i obecnie, wbrew panującym stereotypom, udowodniają swoją wiedzę, umiejętności i kompetencje na wielu płaszczyznach, w tym w sferze społecznej, ekonomicznej, gospodarczej i politycznej. Gryfino jest miastem, w którym od samego początku jego powstania, kobiety odgrywają ważną rolę. Były tu jako pionierki, pracowały na rzecz miasta i mieszkańców. Zasiały własne nasiona aby miasto mogło zakwitnąć. Dedykujemy nazwę ronda każdej mieszkance naszej gminy, które należały i nadal należą do naszej społeczności"), władze gminy zaproponowały kompromisowe rozwiązanie, aby inicjatywę nazwy „Praw Kobiet” przenieść na teren Starego Miasta (np. rondo choćby przy stacji paliw Orlen). A jednocześnie na Górnym Tarasie poszukać patronów, także wśród kobiet. Jedno z rond w nowej części miasta, w ciągu ulicy Wojska Polskiego mogłoby nosić nazwę Marii Dobromilskiej. To gryfińska nauczycielka, współzałożycielka Szkoły Podstawowej nr 1 przy ulicy Łużyckiej. Ostatecznie jednak inicjatorki nadania nazwy „Praw Kobiet” nie zdecydowały się na akceptację zmiany miejsca.
Kwestia ta ma zostać poruszona podczas jutrzejszej (21.12) sesji Rady Miejskiej, gdy radni będą debatować nad tym tematem. Zapowiada się na długą dyskusję, bo oprócz kwestii merytorycznych problemem może być warstwa formalna, bo przy tak szybkim procedowaniu pomijana jest m.in. sprawa konsultacji społecznych, które są stosowane przy nadawaniu nowych nazw ulic i innych miejsc w przestrzeni publicznej.
Jak udało nam się dowiedzieć, całkowicie porzucony nie został również Stanisław Rzeszowski. Historia starań o umieszczenie go w przestrzeni miejskiej Gryfina trwa od co najmniej 2015 r., gdy zastanawiano się nad nowym patronem dla Zespołu Szkół przy ul. Łużyckiej.
Zwyciężyła wówczas opcja związana z Powstańcami Warszawskimi, co wychowankom Rzeszowskiego (gryfińskiego historyka, pisarza, regionalisty) wydało się to o tyle przykre, iż jako nauczyciel był związany właśnie ze szkołą przy ul. Łużyckiej.
Niechciany był również na rondzie obok Orlenu, gdzie jako kontrpropozycja padł Witold Pilecki.
- Gdyby sprawa zależała od nas, opowiedzielibyśmy się za Stanisławem Rzeszowskim. Wszak nie stanie się wielka tragedia, jeśli Gryfino nie zostanie jednym ze 142 miast, które w ten, lub podobny sposób, upamiętniły Pileckiego. A na pewno nie sprawi to, że rotmistrz zostanie zapomniany - pisaliśmy kilkukrotnie.
Ostatecznie, aby pogodzić dwa komitety inicjatywne, władze zdecydowały się... nie nazywać tego ronda. Rzeszowski czeka więc, czeka i być może w końcu się doczeka.
Władze miasta wystąpiły do Instytutu Pamięci Narodowej o opinię, która okazała się pozytywna. Rzeszowski miał nie współpracować z ówczesnymi organami bezpieczeństwa publicznego. Jak zresztą pisaliśmy na naszych łamach, był za to inwigilowany, a donosy na niego pisali nawet bliscy współpracownicy.
Może być więc tak, że dwa ronda na Górnym Tarasie upamiętnią Marię Dobromilską i Stanisława Rzeszowskiego. Lech Kaczyński i Prawa Kobiet poszukają zaś swoich przestrzeni po drugiej stronie torów.
Do sprawy wrócimy w noworocznym wydaniu Gazety Gryfińskiej, które ukaże się 2 stycznia 2024 r.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze