Jutro piłkarze Energetyka Gryfino rozegrają kolejne ligowe spotkanie. Będzie nim starcie dwóch zespołów z dołu ligowej tabeli. Podobnie jak miało to miejsce w poprzednich kolejkach, na kilka dni przed meczem doszło do zmiany godziny rozpoczęcia
Spotkanie Energetyka z GKS-em miało odbyć się o godzinie 16.00. Jak jednak w środku tygodnia podała strona internetowa klubu, początek został przyspieszony o trzy godziny.
Zarząd KSE po raz kolejny zmienił więc godzinę meczu, nie informując o tym uprzednio lokalnych mediów. Czy tak powinna wyglądać promocja 3-ligowego klubu, w całości dotowanego (a w obliczu 190 tysięcznego wsparcia, nawet NAD-dotowanego) przez władze miasta, z publicznych pieniędzy? Tym bardziej, że działacze KSE wielokrotnie narzekali na niską, mimo sukcesów, frekwencję na trybunach. Taka dezinformacja na pewno nie wpłynie na poprawę statystyk.
Jeżeli chodzi o sam pojedynek: obserwując zmagania na 3-ligowym szczeblu, zdawało się, że do Gryfina przyjedzie ligowy outsider. GKS Przodkowo, po siedmiu kolejkach, zamykał bowiem stawkę z trzema punktami na koncie.
Na bilans zespołu z województwa pomorskiego składała się wygrana 3:2 nad KKS-em Kalisz oraz porażki ze Świtem Skolwin (2:3), Sokołem Kleczew (1:5), Bałtykiem Gdynia (0:5), Polonią Środa Wielkopolska (1:4), Jarotą Jarocin (0:1), Lechem II Poznań (1:3) i Pogonią II Szczecin (0:4).
Do meczu z Energetykiem GKS przystąpi jednak z wyższej pozycji niż beniaminek z Gryfina. Wszystko z powodu nieoczekiwanej wygranej drużyny z pomorskiego przeciwko Elanie Toruń (1:0).
- Strzelili nam bramkę na samym początku, a my nie zdołaliśmy odpowiedzieć. Zagraliśmy słabo, nie wiem jak to skomentować - powiedział Maciej Mysiak, kapitan Elany.
Zwycięstwo wywindowało GKS z ostatniej, na piętnastą pozycję. Energetyk jest szesnasty. Mimo wszystko, to podopieczni trenera Łukasza Cebulskiego będą faworytem jutrzejszego starcia. Stawką będzie ucieczka ze strefy spadkowej i zbudowanie psychicznego komfortu przed dwoma kolejnymi, trudnymi spotkaniami: z Elaną Toruń i Pogonią II Szczecin.
Do najlepszych zawodników GKS Przodkowo zaliczają się Bernard Powszuk, który znajdował się w szerokiej kadrze ekstraklasowej Lechii Gdańsk (nie zanotował debiutu na najwyższym szczeblu), a także Piotr Ruszkul, znany z występów m.in. w Amice Wronki, Górniku Zabrze, OKS-u Olsztyn, Olimpii Grudziądz i Wisły Płock. Ma na koncie trzy występy w Ekstraklasie.
Energetyk Gryfino – GKS Przodkowo
07.10 (sobota), godz. 13.00, Stadion Miejski w Gryfinie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze