W środę odbyła się konferencja podsumowująca trwający od niemal dwóch lat projekt „Adaptacja do zmian klimatu poprzez rozwój zielonej i niebieskiej infrastruktury w Gryfinie”. W 85% sfinansowany został on z Funduszy Norwerskich, a pracownicy firmy Verkis z Islandii uczyli gryfińskich urzędników jak zarządzać wodą opadową.
W ramach wspomnianego projektu Gmina Gryfino zrealizowała 12 zadań, zarówno społecznych jak również inwestycyjnych. To m.in. Ekozakątek w lasku przy stadionie, którego budowa dopiero dobiega końca, ale również wiele skwerów w mieście, które zyskały nowy blask i nowe nasadzenia (na Opolance, przy nowej hali sportowej, w okolicy zbiornika retencyjnego przy ul. Kochanowskiego, przy ul. Mazurskiej i ul. Mazowieckiej oraz przy nabrzeżu). Projekt kosztował 5 mln zł, z czego, aż 4,2 mln zł pochodziło z Funduszy Norweskich.
Islandczycy przeanalizowali również system instalacji deszczowej w Gryfinie, udzielając cennych rad, a nawet kompleksowo opracowując system na osiedlu roboczo nazwanym (a może docelowo?) Taras Południe. Chodzi o rozszerzające się osiedle domów jednorodzinnych od ul. Armii Krajowej do starej strzelnicy.
- Musimy zabrać wodę z centrum miasta, spowolnić jej spływ i spowodować, aby część wzdłuż nowo budowanej obwodnicy odprowadzić do rzeki spowalniając jej bieg. […] Liczymy na zaangażowanie mieszkańców i zarządców zabudowy wielorodzinnej. Tam trzeba wprowadzać pierwsze działania, czyli tak zwaną małą retencję przy budynkach wielorodzinnych, aby chronić pozostałe części miasta – mówił podczas konferencji Tomasz Miler, wiceburmistrz, którego pion realizował projekt.
Jak wprowadzić ambitne plany w życie? Co z zalewaną ul. Sportową (rondo Powstańców Warszawskich) czy garażami przy ul. Iwaszkiewicza? W jaki sposób uporządkować system instalacji deszczowej, aby podczas obfitych opadów nie zalewało naszych ulic i domów? O tym w kolejnym wydaniu Gazety Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze