Iskra Banie zagrała dziś z Mierzynianką, ponosząc drugą porażkę w rundzie wiosennej
Wprawdzie w marcu podopieczni trenera Piotra Kaczyńskiego przegrali z Arkonią Szczecin (1:6), lecz był to zaległy mecz z jesieni. Od tamtego momentu wydarzyło się wiele dobrego. W sześciu kolejkach drużyna z Bań wywalczyła dwanaście punktów, na co złożyły się trzy zwycięstwa i trzy remisy!
Dopiero przed tygodniem poniosła porażkę z Osadnikiem Myślibórz. Dziś natomiast przegrała 1:3 z Mierzynianką.
- Dostaliśmy szybko bramke na 0:1, ale sie obudziliśmy i zaczęliśmy grać. Wyrównaliśmy w 35 minucie, a w drugiej połowie to już bez konkretów. Opadliśmy z sił, dostaliśmy głupie bramki po stratach piłek z kontry - mówi prezes Radosław Stańko.
Tego dnia trener Kaczyński nie mógł skorzystać z kilku graczy.
- Pauzował Patryk Sikorski. Nie pojechal też Radyk i dwóch młodych. Prorblemem była krótka ławka, bo na zmianę mieliśmy tylko trzech. Także za nami dwie różne połowy - podsumował prezes.
Więcej o Iskrze Banie przeczytasz w aktualnej Gazecie Gryfińskiej. Kupisz ją również TUTAJ.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze