Reklama

Grzegorz Smolnik wrócił do Gryfina

Przejechał ponad 2,8 tysiąca kilometrów, po to aby pomóc choremu Markowi. Poznał Polskę i samego siebie

"Fajnie, że jesteście" to były pierwsze słowa Grzegrza, do zgromadzonych na placu członków rodziny i znajomych. Zmęczony po jeździe ponad sto kilometrów dziennie, opalony i przynajmniej o kilka kilogramów lżejszy. Wywiad i materiał o wyprawie w najbliższej Gazecie Gryfińskiej
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama