Elektrownia to nie tylko potężny przemysł. Dzięki wysokiej infrastrukturze na jednym z kominów założył gniazdo sokół wędrowny, gatunek ściśle chronionego drapieżnego ptaka.
Para sokołów wędrownych już od ponad dziesięciu lat ma swoje lęgowisko na terenie elektrowni.
- O lęgowisku dowiedzieliśmy się przypadkiem - mówi Dariusz Gliński, główny inżynier do spraw wytwarzania energii.
Pracowników elektrowni zaintrygował fakt znalezienia pod podstawą komina tajemniczego pisklęcia, które wypadło z gniazda. Zgłoszono sprawę ornitologom, którzy określili gatunek drapieżnego ptaka. Sokół wędrowny należy do jednych z najrzadszych ptaków drapieżnych w Europie. W Polsce żyje tylko kilkanaście par tego drapieżnika. Ten popularny niegdyś gatunek, używany między innymi do polowań, został prawie całkowicie wyniszczony przez postępująca degradację środowiska i stosowanie chemicznych środków ochrony roślin. Okazało się, że tylko od pięciu do dziesięciu par sokołów zamieszkuje tereny zurbanizowane, stanowiąc nie lada atrakcję dla ornitologów.
- Skontaktowało się z nami Stowarzyszenie na Rzecz Ochrony Dzikich Zwierząt "Sokół" z Włocławka, które skontrolowało warunki lęgowe ptaków i oceniło możliwości chowu zwierząt w tym miejscu – mówi D. Gliński.
Podczas swojej wizyty na kominie, który za miejsce lęgowe wybrał sobie drapieżnik, przyrodnicy zaobrączkowali trzy młode sokoły. Twierdzą, że z tego miejsca wykluło się już dziewięć młodych ptaków. Za przyzwoleniem pracowników elektrowni, ekolodzy mają stałą pieczę nad sokolą rodziną, dzięki czemu udaje się zachować ten rzadki gatunek na wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze