Znane są wszystkie rozstrzygnięcia Gryfińskiej Ligi Halówki Amatorskiej. Mistrzem został Błękit Pniewo, dla którego jest to pierwszy „halowy” tytuł w historii
Droga do niego była bardzo długa i wbrew pozorom, kręta. Mimo świetnej dyspozycji i wysokich wygranych, Błękit nie był w stanie zagwarantować sobie końcowego zwycięstwa aż do ostatniej kolejki. Przed nią warunek był jeden: jeśli drużyna z Pniewa chce zakończyć rozgrywki na pierwszym miejscu, musi pokonać Adriabud. Jak przed meczem przyznawali zawodnicy Błękitu, nie brali pod uwagę innego rozwiązania.
- Nie ma takiej opcji, byśmy przegrali. Ani przez chwilę nie przyszło nam to do głów. Musimy wygrać – stwierdził Mateusz Nikitiński, który z powodu kontuzji oglądał poczynania kolegów z wysokości trybun. Mimo braku kapitana oraz najlepszego strzelca, Michała Adamczaka, Błękit nie miał problemów z pokonaniem ostatniego rywala, wygrywając z nim wysoko, bo 12:6.
Nie doszło więc do powtórki sprzed roku, gdy Błękit stracił mistrzostwo w ostatnim meczu, przegrywając w nim z Ogniwem Babinek. Podobny scenariusz był jednak bardzo bliski realizacji. W bezpośrednim meczu, drużyna z Pniewa przegrała z głównym przeciwnikiem do tytułu, tracąc na jego rzecz fotel lidera. Sprzymierzeńcem Adamczaka i spółki okazał się jednak… terminarz. Ogniwo, po meczu z Błękitem, zagrało bowiem jeszcze jedno spotkanie, z równie mocną Odrą Gryfino. Gdyby zawodnicy z gminy Banie odnieśli zwycięstwo także w tym starciu, mistrzostwo znów trafiłoby w ich ręce. Zmęczeni gracze Ogniwa nie zdołali jednak tego uczynić, wobec czego końcowy tryumf wymsknął im się w niemal ostatniej chwili.
Aby na Remis sprawia sensację
Wspomniana Odra także nie była zależna wyłącznie od swojej dyspozycji. Aby zdobyć trzecie miejsce, musiała ona nie tylko pokonać Wranglera, ale także liczyć na potknięcie Czarnych w pojedynku z Aby na Remis. Teoretycznie sprzyjało jej w tym szczęście, gdyż zespół z Lubanowa rozpoczął mecz w zdekompletowanym składzie, z zaledwie czterema zawodnikami na boisku. Nierówny podział sił wpłynął źle na… piłkarzy Aby na Remis, którzy w piątej minucie przegrywali 2:1. Na domiar złego, chwilę później skład Czarnych uzupełnił brakujący zawodnik – Bartek Kłonowski. Co jednak ciekawe, gdy siły wyrównały się, Aby na Remis zaczęło spisywać się lepiej. Nie miało to jednak żadnego przełożenia na wynik. Gdy, przy stanie 5:4, obserwujący mecz z trybun gracze Odry zaczęli wątpić w porażkę Czarnych, Aby na Remis strzeliło dwie kolejne bramki. Ostatecznie drużyna z Lubanowa uległa niżej notowanemu rywalowi 8:6. Odrze po chwili postawiła kropkę nad „i”, pokonując 6:4 Wrangler. Tym samym gracze z Gryfina w ostatniej chwili wskoczyli na ligowe podium.
Wybrano „Gwiazdy Ligi”
Zgodnie z tradycją, ostatnim akordem GLHA będzie mecz pomiędzy mistrzami, a drużyną „Gwiazd Ligi”. Zgodnie z wolą głosujących, w skład tych drugich wejdą: Gałka Piotr (Czarni Lubanowo), Mróz Paweł (Odra Gryfino), Klimuk Patryk (Odra Gryfino), Woźniewski Bartłomiej (Ogniwo Babinek), Prostak Artur (Czarni Lubanowo), Kaźmierczak Arkadiusz (Czarni Lubanowo), Gwiazda Marek (Adriabud), Klimas Jacek (Aby na Remis), Lebioda Arkadiusz (Wrangler), Szandruk Łukasz (Odra Gryfino), Piwowarski Adrian (Adriabud), Baszak Przemysław (Odra Gryfino).
Ostatni mecz odbędzie się w sobotę 19 marca o godzinie 19:45. O 20:45 dojdzie zaś do oficjalnego zakończenia.
Foto: Zbigniew Włodarczyk
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze