Reklama

Finał nie dla Energetyka

Mimo bardzo dobrej gry, Energetyk nie zdołał awansować do finału Pucharu Polski ZZPN.

We wtorkowe popołudnie podopieczni trenera Łukasza Cebulskiego nie sprostali Bałtykowi Gdynia, ulegając mu po bramce Marcina Chyły z 75 minuty. Jest to tym bardziej bolesne, że Energetyk nie prezentował się gorzej na tle 3-ligowca. Zespół z Gryfina już w pierwszej połowie stworzył sobie trzy dogodne sytuacje bramkowe, lecz szwankowała skuteczność. Mimo to w ciągu 90 minut trwania meczu Energetyk dwukrotnie pokonał bramkarza Bałtyku, jednak arbiter w obu przypadkach odgwizdał spalonego. Wywołało to spore kontrowersje i oburzenie na trybunach, tym bardziej, że co najmniej w jednym wypadku o spalonym nie mogło być mowy. Kolejnym aspektem, który zwrócił uwagę kibiców była fatalna dyspozycja Michała Lebiody, który nie dość, że marnował doskonałe okazje, to dodatkowo od 60 minuty nie miał sił na boiskową walkę. Choć zauważał to każdy na stadionie, trener nie zdecydował się ściągnąć z murawy napastnika.

W rozgrywanym równolegle drugim półfinale, Gwardia pokonała Astrę Ustronie Morskie 1:0, bramkę strzelając w doliczonym czasie gry. Oznacza to, że finał będzie wewnętrzną rozgrywką klubów z Koszalina. Termin i miejsce spotkania nie są jeszcze znane. Energetyk zaś może teraz skupić się na walce o ligowe utrzymanie. Tym bardziej, że w sobotę o 16.00 do Gryfina przyjedzie Stal Szczecin.

Reklama

Energetyk Gryfino – Bałtyk Koszalin 0:1 (0:0)

Energetyk: Szybka – Sidorowicz, Bielecki, Łazarz, Lipka – Chamera (69.Miązek), Marzantowicz (78.Kuchcik), Żeglin, Cebulski, Kutasiewicz (69.Piskorowski) –Lebioda (88.Kasprzak).

Bramka: 0:1 Chyła (75.)





Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama