Zgodnie z zapowiedzią, lider 4.ligi wznowił wczoraj przygotowania do rundy wiosennej. Mimo zapowiedzi, nie udało się przeprowadzić treningu. Na przeszkodzie stanął OSiR, który nie zdołał przygotować boiska do użytku.
O tym, że pierwszy trening może nie przebiec zgodnie z planem mówiono już w niedzielę, gdy na boisku ze sztuczną nawierzchnią w dalszym ciągu zalegał śnieg.
- Mamy trening o 19.00, o ile OSiR odśnieży murawę, w co wątpimy – powiedzieli nam dwaj piłkarze Energetyka.
Ich obawy okazały się w pełni uzasadnione. Choć zawodnicy przybyli na pierwszy trening, zajęcia nie odbyły się.
- Usłyszeliśmy, że nie mieli ludzi, by odśnieżyć obiekt – wzdycha trener Łukasz Cebulski.
Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Za sprawą warunków atmosferycznych, zamiast treningu doszło do rozmowy zespołu z zarządem KSE. Wzięto na tapet nie tylko najbliższą przyszłość drużyny, ale też kwestie finansowe oraz zaległości wobec piłkarzy, które sięgają jednego miesiąca.
- Nie chcę na razie opowiadać o naszych założeniach. Mamy zapewnienie, że jutro trening odbędzie się normalnie. Bo hali raczej nie trzeba odśnieżać – ironizuje grający trener.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze