Stadion Amiki we Wronkach gościł nie tylko zmagania Ekstraklasy, ale też europejskie puchary, a nawet mecze reprezentacji. Dzisiaj, o punkty powalczy na nim 3-ligowy Energetyk Gryfino
Półzawodowe rozgrywki trzeciej ligi dostarczają nie tylko prestiżu, ale też możliwość rywalizacji z dawnymi gwiazdami ekstraklasowej i reprezentacyjnej piłki, młodymi talentami, a także znanymi firmami, które posiadają na tym szczeblu swoje rezerwy. Po meczach z drugimi zespołami Lechii Gdańsk, Arki Gdynia i Pogoni Szczecin, graczy „Energii” czeka starcie z Lechem II Poznań.
Do spotkania z „Kolejorzem” dojdzie w najgorszym możliwym momencie. Po słabym początku rozgrywek, podopieczni trenerów Ivana Djurdjevicia i Marka Bajora weszli na właściwe tory, wygrywając cztery ostatnie mecze. Do zwycięstw z Jarotą Jarocin (2:1), z Pogonią II Szczecin (4:1) i z GKS-em Przodkowo (3:1), gracze z Poznania dołożyli w sobotę 1:0 z Elaną Toruń. To najlepsze świadectwo wysokiej formy drużyny, która regularnie wspierana jest przez piłkarzy z LOTTO Ekstraklasy.
I tak, w bieżącym sezonie, w 3 .lidze wystąpili: Rafał Janicki, Jasmin Burić, Kamil Jóźwiak i Dariusz Dudka, 65-krotny reprezentant Polski. Uczestnik Mistrzostw Świata w 2006 i Mistrzostw Europy w 2008 i 2012 roku został na stałe przesunięty do rezerw Lecha, wobec czego na pewno wyjdzie na boisko w pojedynku przeciwko Energetykowi.
Zagrać jak ćwierć wieku temu
Nie będzie to pierwsze spotkanie gryfińskiego zespołu z rezerwami Lecha Poznań. Energetyk rozegrał dotąd trzy mecze z tym rywalem. Najbardziej pamiętny rozegrał się dokładnie przed 25-laty, 29 sierpnia 1992 roku, właśnie w Wielkopolsce. Podopieczni trenera Marka Blumki przegrywali do przerwy 3:0. Wynik byłby wyższy, gdyby nie świetna forma i popis białoruskiego bramkarza, Nikołaja Griszina, który wielokrotnie obronił zespół przed blamażem.
- Warto dodać, że w zespole, który prowadził Wojciech Łazarek, wystąpili m.in. Jacek Dembiński, Czesław Jakołcewicz i Mirek Okoński, więc zawodnicy z pierwszego Lecha. Byliśmy załamani i podłamani – kilka lat temu wspominał na naszych łamach Mirosław Stelmach. Mimo klasy rywala, gryfinianie po przerwie dokonali niemożliwego i doprowadzili do remisu.
Ćwierć wieku od tego wydarzenia, chciałoby się co najmniej powtórki tego wyniku. Będzie o tyle trudniej, że Energetyk przystąpi do meczu osłabiony brakiem pauzującego za kartki Pawła Bieleckiego. Do Poznania na pewno pojedzie za to Łukasz Łazarz, który w sobotę opuścił boisko z powodu kontuzji.
- Rywal z Kalisza wszedł mi w głowę barkiem. Miałem lekkie rozcięcie łuku i opuchnięte oko. Ledwo widziałem, ale już jest dobrze i zagram – zapewnia „Łazi”.
Zespół rywala można zobaczyć w akcji za sprawą SKRÓTU MECZU Z ELANĄ TORUŃ. Bardziej wytrwałym kibicom polecamy CAŁE SPOTKANIE REZERW LECHA.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze