W czwartym letnim sparingu Energetyk Gryfino uległ 1:0 Chemikowi Police. To trzecia porażka naszego 3-ligowca
Jak przyznaje trener Łukasz Cebulski, w odróżnieniu od spotkania z Kotwicą Kołobrzeg, tym razem zespół z Gryfina przegrał zupełnie zasłużenie.
- Zagraliśmy słaby mecz. Sprawdzaliśmy nowe ustawienie taktyczne. Muszę przyznać, że wyglądaliśmy źle taktycznie, jeszcze gorzej biegowo. Byliśmy gorsi i Chemik zasłużył na wygraną - podsumowuje trener.
Jak dodaje, wpływ na porażkę z zespołem z Wojewódzkiej Okręgówki miało nie tylko zmęczenie, wynikłe z trudnych treningów, ale też liczne roszady kadrowe.
- Nie było dziś Makuły, Krzywickiego, Gałkowskiego i Brzozowskiego. Ich miejsce zajęli kolejni testowani, ale większość z nich wypadła słabo - komentuje Cebulski (szerzej o nowych będzie można przeczytać w kolejnym wydaniu "Gazety Gryfińskiej").
Pod nieobecność Patryka Brzozowskiego, w bramce gościnny występ zanotował Wojciech Zimecki. Nie oznacza to jednak powrotu 27-latka na stare śmiecie.
- Zagrał bardzo dobrze, ale nie rozmawialiśmy o jego transferze. Wciąż szukamy więc drugiego bramkarza -przyznaje szkoleniowiec.
Kolejny sparing Energetyk rozegra w środku tygodnia. W środę o godzinie 17.00 zespoł uda się do Szczecina, gdzie zmierzy się z Pogonią Szczecin.
Chemik Police - Energetyk Gryfino 1:0 (0:0)
Energetyk: Zimecki - Karbowiak, Bielecki, Bidny (46.Lis), Szych (46.Piskorowski) - Cebulski (60.Jabłonowski), Łazarz, Prawucki, Aleksandrowicz (46.Wierzchowski) - Donos (46.Żeglin), Toporkiewicz (60.Skuratowski).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze