Reklama

Efektowne wygrane naszych zespołów w sparingach

Przygotowania do rozgrywek ruszają na dobre. Po Energetyku i Odrzance do gry weszły pozostałe drużyny z naszego regionu. Poniżej przedstawiamy wyniki spotkań sparingowych Odrzanki An-Mar Radziszewo, Błękitu Pniewo, Ogniwa Babinek i Łabędzia Gryf-hurt Widuchowa.


Odrzanka An-Mar Radziszewo – Łabędź Gryf-hurt Widuchowa 4:1 (0:1, 2:1, 2:0)

Bramki: Masztaler (dwie), Bykowski, Kutasiewicz (Odrzanka), Karapulka (Łabędź)

Po zremisowaniu inauguracyjnego meczu kontrolnego z Osadnikiem Myślibórz (1:1), podopieczni trenera Marka Minkwitz oczekiwali pierwszej w 2014 roku wygranej. Przyniosło ją sobotnie spotkanie z Łabędziem Widuchowa. Co ciekawe, to drużyna lidera A-klasy lepiej weszła w mecz i dzięki trafieniu Łukasza Karapulki wyszła zwycięsko z pierwszej tercji. W dwóch kolejnych klasę pokazali jednak piłkarze z 4.ligi. Za sprawą bramek Kamila Kutasiewicza oraz dwójki rekonwalescentów, Piotra Bykowskiego i Tomka Masztalera Odrzanka doprowadziła do wyniku 4:1, pokazując, że jest w stanie wyjść nawet z największych opresji

- Wynik nie jest dla nas dobry, ale zapisuję sparing na plus. Chodziło przede wszystkim o to, by moi zawodnicy mieli kontakt z piłką, a tymczasem nie wyglądaliśmy źle na tle mocnej Odrzanki – cieszy się trener Marcin Łapiński, który po raz pierwszy mógł skorzystać z usług dwóch wychowanków GUKS-u, Arkadiusza Szmelcucha i Daniela Włocha, który ostatnio występował w juniorach Arkonii.

Reklama

- Naszą bolączką byli właśnie młodzieżowcy, a teraz dostaliśmy dwóch bardzo fajnych chłopców. Do tego są z Widuchowej – dodaje „Łapa”. Z kolei w drużynie Odrzanki, poza Kamilem Kutasiewiczem, nie było żadnego nowego zawodnika. Wystąpił za to bramkarz Marcin Walicki, na którego mocne zakusy ma Hetman Grzybno.

 

Błękit Pniewo – Fagus Kołbacz 5:0 (1:0, 1:0, 3:0)

Bramki: Bosak (dwie), Węgrzyn, Plis, Grudniewski.

Bardzo mocno w nowy rok weszli też piłkarze Błękitu Pniewo. Choć mają za sobą kilkumiesięczną przerwę, nie zapomnieli jak gra się w piłkę, o czym mogli przekonać się zawodnicy Fagusa Kołbacz. Prowadzona przez Marka Blumkę drużyna dzielnie trzymała się tylko do końca drugiej tercji, gdy przegrywała 2:0. W ostatniej części meczu podopieczni Arkadiusza Durmy wrzucili jednak piąty bieg, dorzucając trzy kolejne trafienia.

Reklama

- Przede wszystkim cieszę się, że obyło się bez kontuzji i że znów zagraliśmy na zero z tyłu. Widać, że nasze treningi idą na korzyść – komentuje Durma. Największym wygranym pierwszego sparingu został Kamil Bosak. Grający na prawym skrzydle zawodnik, który przebywa aktualnie na testach w drużynie z Pniewa, zdobył dwie bramki, czym wydatnie przybliżył się do drużyny lidera Regionalnej Okręgówki.

- To junior z Ogniwa Babinek, którym jesteśmy zainteresowani. Trenuje z nami i wykorzystuje swoją szansę – chwali Durma. Warte odnotowania jest, że 90 minut w barwach Fagusa rozegrał Łukasz Turtoń. Dla skrzydłowego jest do powrót do drużyny z Kołbacza po półtorarocznej przerwie.

Reklama

 

Vielgovia Szczecin – Ogniwo Babinek 2:4 (0:1)

Bramki: Reformat, Zając, K. Gumiński, Walczak.

Zimowy Turniej Piłki Nożnej o Puchar Prezesa ZZPN 2014 jest wybawieniem dla Ogniwa Babinek. Dzięki niemu drużyna trenera Rafała Gnapa może rozgrywać ciekawe sparingi, bez ponoszenia specjalnych kosztów finansowych.

- Zapisaliśmy się do tego turnieju, bo dzięki niemu możemy grać na boisku ze sztuczną nawierzchnią, z trzema sędziami i przy fajnej atmosferze. Traktujemy to jak sparingi, ale dodatkowym plusem są emocje związane z walką o puchar – tłumaczy R. Gnap, którego podopieczni w pierwszym meczu zmierzyli się z Vielgovią Szczecin. I spisali się rewelacyjnie pokonując niżej notowanego rywala 4:2. Zwycięstwo mogło być jeszcze bardziej okazałe, ale w końcówce przyszło rozluźnienie. Sprawiło ono, że drużyna z Babinka dała sobie strzelić dwie bramki. Chwilowy impas nie wpłynął jednak na końcowy wynik, dzięki czemu Ogniwo mogło zapisać do swojego konta trzy punkty.

Reklama

- Przy wyniku 4:0 dałem pograć naszym juniorom i testowanemu Przemkowi Płuciennikowi. Tym można tłumaczyć chwilę słabości – uznaje trener, dodając, że w następnym meczu zmierzy się z grającą w B-klasie Aquilą Szczecin.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama