Mieszkańcy Krajnika są zaniepokojone oparami o żółtawym odcieniu unoszącymi się nad nowymi blokami gazowo-parowymi. Pytając nas: czy to szkodliwe? Załączając zdjęcia. Przesłaliśmy je do PGE. Poniżej zamieszczamy odpowiedź spółki.
Dym o nietypowej barwie mieszkańcy Krajnika zauważyli kilkukrotnie. Pierwsze zdjęcie wykonano w lipcu.

Kolejne 25 listopada.

- Co to jest? Czy jest to szkodliwe? – dzielą się swoimi obawami mieszkańcy, przesyłając do nas zdjęcia.
Na odpowiedzi z PGE nie musieliśmy czekać długo. W całości zamieszczamy ją poniżej.
- Widoczny na zdjęciach ciemniejszy dym wydobywający się z komina Elektrowni PGE Gryfino Dolna Odra miał związek z rozruchem urządzeń produkcyjnych. Nie wiązał się ze zwiększoną emisyjnością elektrowni i nie powodował przekroczenia dopuszczalnych wielkości stężeń w udzielonym pozwoleniu zintegrowanym. Rozruch jest to standardowa część procesu technologicznego, uwzględniona w pozwoleniach środowiskowych i odbywająca się na określonych warunkach, których elektrownia rygorystycznie przestrzega. Proces rozruchu jest kontrolowany przez służby techniczne elektrowni, jak również na bieżąco monitorowany jest poziom emisji zanieczyszczeń pod względem nieprzekraczania dopuszczalnych norm zawartych w pozwoleniu zintegrowanym z dnia 12 kwietnia br. znak WOŚ-II.7222.19.2023.KB. – napisało nam biuro prasowe PGE.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A wystarczy spojrzeć na komin starej elektrowni tam dopiero siata idzie

A wystarczy spojrzeć na komin starej elektrowni tam dopiero siata idzie