Reklama

Dyrektor GDK: Zaczynają napływać podania o pracę od Ukrainek

Rozmowa z Moniką Drabik, dyrektor Gryfińskiego Domu Kultury

Co słychać w naszym domu kultury?

M. Drabik: Pandemia trwa już dwa lata. Ostatnio obostrzenia z nią związane były coraz mniej restrykcyjne. Od 1 marca publiczność znowu może wypełniać salę kinową w stu procentach. Niestety, wybuchła wojna w Ukrainie i wszystko wywróciło się nam do góry nogami. Postanowiliśmy jednak stawić czoła nowej rzeczywistości, zmieniającej się również w naszym mieście.

 

Przeorganizowaliście swoją działalność, przynajmniej w jakimś stopniu?

- Tej sytuacji nie zmienimy, więc trzeba się do niej dostosować. Osoby z Ukrainy zapisują swoje dzieci do szkół, rozpoczynają poszukiwania pracy, chcą normalnie funkcjonować w naszym społeczeństwie, przynajmniej przez jakiś czas. Dlatego uznaliśmy, że nie możemy zamykać oczu i udawać, że nie ma ich wśród nas. Podjęliśmy decyzję o tworzeniu grup mieszanych w ramach oferowanych przez nas zajęć edukacyjno-artystycznych.

Reklama

[...]

Dużo osób z Ukrainy szuka u nas pracy. Przynoszą CV do domu kultury?

- Do mnie również zaczynają napływać podania o pracę od Ukrainek. Piszą, że ich pasją jest na przykład taniec. Przyjechali tutaj przeróżni utalentowani ludzie, ale na razie nie mam funduszy, aby ich zatrudnić. Mam za to ciekawą informację.

 

Jaką?

- Jarmark Wielkanocny, który odbędzie się 9 kwietnia, otworzy ukraińska wokalistka. Do tego występu przygotowuje ją nasz instruktor Piotr Ostrowski. To pani, która przyjechała do Gryfina znacznie wcześniej. Od jakiegoś czasu uczestniczy w zajęciach w Gryfińskim Domu Kultury. Zresztą Piotr ma też w planach utworzyć polsko-ukraiński dziecięcy zespół muzyczny.

Reklama

 

Cała rozmowa w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej.

https://gryfinska.pl/artykul/juz-jest-najnowszy-numer-gazety-gryfinskiej

 

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama