Od Gryfińskiego Transgranicznego Festiwalu Biegowego minęło trochę czasu. Wracamy do niego ze względu na organizatorów, którzy przekazali nam, że nie wszyscy zawodnicy wykazali się ideą fair play
Z pozoru wyglądać może to na błahostkę, ale jak zaznaczają organizatorzy wydarzenia, to ewidentna oznaka braku szacunku i zlekceważenia panujących ustaleń. Opisywana sytuacja dotyka też kwestii złamania regulaminu imprezy. Zawodniczka Delfa nie miała bowiem prawa wziąć udziału w biegu, nawet gdyby uiściła opłatę startową.
- Mowa o dziewczynie, która ma piętnaście lat, a regulamin Gryfińskiego Transgranicznego Festiwalu Biegowego dopuszcza do startu zawodników, którzy ukończyli szesnasty rok życia – mówi Jacek Stefański.
Kwestia ta została zresztą poruszona przed samą majówką.
- Zadzwonił do nas Marek Sanecki i spytał dlaczego jego 15-letnia podopieczna nie może wystąpić. Wskazaliśmy na regulamin, ale trener Delfa nie przyjmował do wiadomości tego tłumaczenia. Powiedział, że na wielu zawodach mogą startować biegacze poniżej piętnastego roku życia i że tak było też w przeszłości na biegach transgranicznych. Dla pewności sprawdziliśmy regulaminy sprzed lat i w każdym z nich widniał zapis o tym, że trzeba ukończyć szesnaście lat oraz dodatkowo posiadać pisemną zgodę rodzica, bądź opiekuna prawnego – mówią organizatorzy, którzy dla pewności sprawdzili też regulaminy biegów rozgrywanych na terenie województwa i kraju.
- Okazało się, że żaden nie dopuszcza zawodników poniżej szesnastego roku życia. Wiele z nich nie pozwala nawet wziąć udziału uczestnikom niepełnoletnim. Jeśli ktoś nie ma osiemnastu lat, to bez względu na osiągane rezultaty nie może wystartować. Marek Sanecki znał opinię organizatora oraz wykładnię. Nie może więc zasłaniać się niewiedzą, albo nieświadomością. To było działanie z premedytacją – mówią nasi rozmówcy.
Więcej w aktualnej Gazecie Gryfińskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze