Pasja do kolarstwa odgrywa istotną rolę w życiu Moniki i Jarka Turtoń. Ich zaangażowanie wykracza daleko poza rekreację – to świadomie budowany styl życia, oparty na systematycznym treningu, konsekwencji i wspólnych celach. Trenują niemal codziennie, a weekendy często podporządkowują startom w zawodach. Choć szczególne miejsce w ich kalendarzu zajmują wyścigi MTB, ich aktywność obejmuje różne formy kolarstwa – od jazdy szosowej po treningi techniczne w terenie.
Już w najbliższą niedzielę odbędzie się Zachodniopomorski Puchar MTB w Steklnie. Z tej okazji, przedstawiamy sylwetki Moniki i Jarka Turtoń, gryfinian regularnie startujących w zawodach MTB.
To właśnie Monika i Jarek Turtoń, byli jednymi z inicjatorów organizacji rundy Zachodniopomorskiego Pucharu MTB w Steklnie, która odbędzie się 24 maja. Są również założycielami gryfińskiej drużyny Go Jack Gryfino Team. Ich zespół aktywnie reprezentuje Gryfino na zawodach, budując rozpoznawalność lokalnego środowiska kolarskiego i regularnie pojawiając się na trasach wyścigów MTB w tym w popularnych cyklach takich jak Bike Maraton oraz Bike Adventure.
- Dumnie reprezentujemy Gryfino, bo zawsze startujemy z nazwą naszego miasta – mówi Jarek.
Dzielenie pasji na tak wysokim poziomie w życiu prywatnym nie jest zjawiskiem powszechnym. W przypadku Moniki i Jarka fundamentem relacji było uczucie, które z czasem zostało w naturalny sposób uzupełnione o wspólne zainteresowanie sportem.
Historia tej sportowej drogi rozpoczęła się stosunkowo niedawno – w okresie pandemii.
– Wróciłem wtedy do jazdy na rowerze po blisko dwudziestu latach przerwy – wspomina Jarek
Dużą rolę odegrał w tym Filip Hasse – uznany zawodnik MTB i trener personalny, który pomógł w ułożeniu kompleksowego planu treningowego. Już w 2021 roku pojawiły się pierwsze starty, a wraz z nimi pierwsze sukcesy.
Jarek szybko zaznaczył swoją obecność w środowisku. Regularnie zajmuje miejsca na podium w swojej kategorii, a zdarza mu się również wygrywać klasyfikację open, rywalizując z dużo młodszymi zawodnikami. Starty w zawodach gromadzących setki uczestników, w tym byłych zawodowców, kończył w czołówce, co świadczy o bardzo wysokim poziomie sportowym.
- To daje ogromną satysfakcję i motywację do dalszej pracy - przyznaje Jarek.

Jarek od początku swojej sportowej aktywności mógł liczyć na pełne wsparcie małżonki, Moniki. Z czasem sama również zainteresowała się kolarstwem górskim i stopniowo przeszła z roli kibica do aktywnej zawodniczki startującej w zawodach MTB. Jak podkreśla, początkowo towarzyszyła mężowi podczas wyścigów w charakterze obserwatora, jednak szybko podjęła decyzję o spróbowaniu własnych sił na trasie. Debiut nie należał do łatwych – wiązał się z licznymi trudnościami technicznymi i upadkami, jednak nie zniechęciły jej one do dalszego udziału w rywalizacji. Przeciwnie, doświadczenie to umocniło jej determinację do kontynuowania treningów i startów. Obecnie Monika również regularnie uczestniczy w zawodach oraz treningach wspólnie z mężem, aktywnie współtworząc sportowy charakter ich codziennego życia.

Ich codzienność to połączenie pracy zawodowej, obowiązków i intensywnego treningu. Często pracują po wiele godzin dziennie, jednak nie traktują tego jako przeszkody.
- Obowiązki zawodowe nie są wymówką. Jeśli naprawdę chcesz trenować, znajdziesz na to czas - podkreśla Jarek.
Zdarza się, że treningi rozpoczynają bardzo wcześnie rano lub realizują je późnym wieczorem. Ich plan obejmuje jazdę na różnych typach rowerów: szosowych, gravelowych i MTB, co pozwala im rozwijać zarówno wytrzymałość, jak i technikę.
Różnorodność treningów stanowi jeden z fundamentów ich podejścia do kolarstwa. Dłuższe dystanse pokonują na rowerach szosowych, pracując nad wytrzymałością, natomiast technikę doskonalą podczas jazdy w terenie. Takie podejście pozwala im rozwijać się kompleksowo i efektywnie przygotowywać do startów.
Uzupełnieniem są regularne treningi siłowe oraz regeneracja, m.in. na basenie. Dzięki temu utrzymują wysoką formę fizyczną i bardzo dobrą wydolność organizmu.
- Aktywność fizyczna wpływa nie tylko na kondycję, ale też na komfort psychiczny. To najlepszy sposób na odreagowanie stresu - zaznaczają.
Oboje zaznaczają, że kolarstwo traktują jako pasję, a nie działalność zawodową. Celem treningów jest przede wszystkim satysfakcja, poprawa zdrowia oraz utrzymanie dobrej kondycji fizycznej i psychicznej.
- Systematyczność jest kluczowa. Nawet przy intensywnej pracy znajdujemy czas na trening - podkreśla Jarek.
- Trening to najlepszy sposób na redukcję stresu i odzyskanie równowagi po intensywnym dniu - zauważa Monika.
Trenują głównie w okolicach Gryfina. Na drogach, leśnych trasach oraz w Puszczy Bukowej. Czasami spotkać można ich na nowych ścieżkach rowerowych, ale nie jest to najczęściej wybierane przez nich miejsce z uwagi na komfort innych użytkowników przestrzeni rekreacyjnej, takich jak piesi czy stricte rekreacyjni rowerzyści, częściej wybierają treningi na trasach szosowych oraz w terenach leśnych o mniejszym natężeniu ruchu.
Pomimo startów w zawodach MTB, znacząca część przygotowań odbywa się również na rowerze szosowym, co - jak podkreśla Jarek - wynika z potrzeby budowania bazy wytrzymałościowej oraz wszechstronności treningowej.
Najczęściej trenują w kompleksach leśnych w okolicach Wełtynia, gdzie korzystają z wypracowanych i powtarzalnych tras, a także w Puszczy Bukowej. W ramach treningów szosowych wybierają głównie drogi po stronie niemieckiej, wskazując na wyższy poziom kultury jazdy oraz większe poczucie bezpieczeństwa.
Monika podkreśla, że treningi mają dla nich nie tylko wymiar sportowy, ale również regeneracyjny i psychiczny. Kontakt z naturą stanowi istotny element wyciszenia i regeneracji po intensywnym dniu pracy.
Gdy pytamy o wzajemną motywację, zarówno Monika jak i Jarek przyznają, że razem jest łatwiej, ale oboje są tak wciągnięci w kolarstwo, że nie muszą się wzajemnie motywować
Jak zaznacza Jarek, na tym etapie zaawansowania sportowego zewnętrzna motywacja nie jest już kluczowa, ponieważ brak realizacji treningu wiąże się przede wszystkim z własnym poczuciem odpowiedzialności i dyscypliny.
Pasja do kolarstwa wykracza jednak poza samą aktywność fizyczną i obejmuje również wspólne śledzenie wydarzeń sportowych. Małżeństwo regularnie ogląda najważniejsze zawody kolarskie, w tym starty polskich zawodników, traktując je jako element wspólnego zainteresowania i analizy sportowej.
Jednocześnie oboje podkreślają racjonalne podejście do rywalizacji sportowej. Zawody MTB, ze względu na swoją specyfikę techniczną – strome zjazdy, podjazdy, nierówności terenu czy przeszkody naturalne – wiążą się z podwyższonym ryzykiem urazów. W związku z tym decyzję o starcie zawsze podejmują w sposób świadomy, uwzględniając warunki atmosferyczne, poziom przygotowania oraz inne zobowiązania. W przypadku niesprzyjającej pogody potrafią zrezygnować z udziału w zawodach, traktując sport jako ważny, ale nie jedyny element codziennego życia.
Zawody
Jarek i Monika Turtoń mają za sobą liczne starty w zawodach kolarskich MTB, systematycznie rozwijając swoje doświadczenie sportowe na przestrzeni kolejnych sezonów. Oboje regularnie biorą udział zarówno w Zachodniopomorskim Pucharze MTB (ok. 6 wyścigów w sezonie), jak i w Zachodniej Lidze MTB (ok. 14 rund rocznie, głównie na terenie województwa lubuskiego). Dodatkowo startują w wybranych imprezach ogólnopolskich, w tym w popularnych cyklach takich jak Bike Adventure oraz Bike Maraton, które gromadzą szeroką i silnie obsadzoną konkurencję z całego kraju oraz zagranicy.
Zawody te charakteryzują się wysokim poziomem sportowym oraz dużą frekwencją - na starcie pojawia się nawet 800 zawodników, w tym byli kolarze zawodowi. Jak podkreślają, ukończenie rywalizacji w czołówce swojej kategorii stanowi dla nich istotne osiągnięcie i źródło satysfakcji sportowej.
Małżeństwo od kilku lat startuje pod szyldem „Go Jack Gryfino Team”, konsekwentnie reprezentując Gryfino w rywalizacji sportowej. Nazwa drużyny, jak wyjaśnia Jarek, powstała w sposób naturalny, nawiązuje do rejestracji samochodu wykorzystywanego do transportu rowerów na zawody („GO JACK”), do której dodano element lokalny podkreślający przynależność do Gryfina.
W skład zespołu weszli również Łukasz Turtoń - brat Jarka, znany wcześniej lokalnie z występów w piłkarskim Energetyku - oraz Olimpia i Arek Bednarczyk ze Szczecina. Drużyna konsekwentnie reprezentuje Gryfino podczas startów, podkreślając lokalną tożsamość sportową
- Panowie, Jarek, Łukasz i Arek zazwyczaj startują na dłuższych dystansach, około 60 km, natomiast ja z Olimpią rywalizujemy na krótszych trasach, najczęściej około 30 km - dodaje Monika.
Jarek zaznacza, że wyniki sportowe stanowią dodatkowy element motywacyjny. Monika natomiast konsekwentnie rozwija swoje umiejętności sportowe i stopniowo poprawia osiągane wyniki, traktując każdy start przede wszystkim jako kolejne doświadczenie oraz element własnego rozwoju.
- Największą motywacją jest dla mnie rywalizacja z samą sobą. Moment, w którym pokonuję trasę lub podjazd, który wcześniej był poza moim zasięgiem, daje największą satysfakcję - mówi.
Oboje podkreślają amatorski charakter swojej aktywności, wskazując, że najważniejszym elementem startów pozostaje pasja, rywalizacja w duchu fair play oraz integracja środowiska kolarskiego. Zawody traktują przede wszystkim jako formę aktywnego spędzania czasu i spotkań z innymi pasjonatami kolarstwa oraz wspólnego spędzania czasu w sportowej atmosferze, niezależnie od wieku czy poziomu zaawansowania uczestników.
Wakacje na… rowerach
Pasja do kolarstwa w rodzinie Turtoń wpływa również na sposób organizacji czasu wolnego, w tym wyjazdów wakacyjnych. Od kilku lat łączą oni wypoczynek z aktywnością sportową, regularnie podróżując po Europie z rowerami i eksplorując lokalne trasy kolarskie. Szczególne uznanie zdobyły wśród nich okolice Jeziora Garda we Włoszech, znane z rozbudowanej infrastruktury rowerowej oraz wymagających, a jednocześnie malowniczych tras górskich.
Jak podkreśla Jarek, co najmniej dwa razy w roku planują wyjazdy zagraniczne ukierunkowane na jazdę rowerową. W ramach dotychczasowych podróży odwiedzili m.in. Niemcy, Włochy oraz Hiszpanię, każdorazowo dostosowując program wyjazdu do możliwości realizacji treningów i aktywności kolarskiej. Wspólne wyjazdy obejmują również udział rodziny i bliskich, w życiu sportowym – rodzice Jarka i Łukasza, regularnie towarzyszą im podczas zawodów, pełniąc rolę wsparcia organizacyjnego i kibiców a niekiedy uczestnicząc nawet w wyjazdach zagranicznych.
Małżeństwo podkreśla również szczególne znaczenie wsparcia najbliższych, dziękując rodzicom za obecność podczas zawodów, zaangażowanie oraz nieustanne kibicowanie, które stanowi dla nich istotny element motywacyjny i dodatkowe wsparcie w rywalizacji sportowej.
Monika zaznacza również, że podczas jednego z ostatnich pobytów we Włoszech udało się włączyć do aktywności rowerowej także rodziców męża, którzy korzystali z rowerów elektrycznych, co – jak podkreśla – pokazuje, że kolarstwo może być formą aktywnego wypoczynku łączącą różne pokolenia.
Nasi rozmówcy przyznają, że kolarstwo staje się coraz popularniejszą formą spędzania wolnego czasu w naszym regionie. Widzą to po wyrastających jak grzyby po deszczu kolejnych ścieżkach rowerowych oraz coraz większej frekwencji na nich. Jak ich zdaniem wygląda Gryfino na tle pozostałych miejsc?
- Obecny stan infrastruktury oceniamy pozytywnie. Nowo uruchomiona trasa w kierunku Drzenina, z planowaną kontynuacją w stronę Starego Czarnowa i Szczecina, znacząco zwiększa możliwości dojazdu na treningi oraz jazdy rekreacyjne - podkreśla Jarek.
Monika zwraca jednak uwagę na potrzebę dalszego rozwoju tzw. infrastruktury towarzyszącej.
- W wielu krajach standardem są punkty dostępu do wody czy miejsca odpoczynku dla rowerzystów. Warto rozważyć tego typu rozwiązania również lokalnie, szczególnie w kontekście ograniczania dostępności małych sklepów w miejscowościach wiejskich - zaznacza.
Jarek dodaje, że obserwuje wyraźny wzrost zainteresowania trasami rowerowymi w okolicach Gryfina, w tym również wśród mieszkańców Szczecina.
- W weekendy coraz częściej można spotkać całe rodziny korzystające z lokalnych ścieżek. To świadczy o tym, że infrastruktura spełnia swoją funkcję i odpowiada na realne potrzeby użytkowników. Jest to zdecydowanie właściwy kierunek rozwoju dla regionu - ocenia.
Jednocześnie rozmówcy wskazują, że warto byłoby w przyszłości rozważyć dalsze rozszerzenie sieci szlaków rowerowych, w tym m.in. realizację połączeń w kierunku Widuchowej, co dodatkowo zwiększyłoby spójność regionalnej infrastruktury i atrakcyjność turystyczno-rekreacyjną obszaru.
Już 24 maja w Steklnie odbędzie się jedna z rund Pucharu Zachodniopomorskiego MTB, w której regularnie uczestniczy Go Jack Gryfino Team. Organizatorzy i zawodnicy podkreślają, że wydarzenie ma charakter otwarty i integracyjny, dlatego drużyna z Gryfina tradycyjnie planuje w nim udział.
- To bardzo atrakcyjna trasa, która pozwala sprawdzić swoje możliwości w kolarstwie górskim. Zachęcamy wszystkich do spróbowania MTB, ponieważ w ramach zawodów dostępne są różne dystanse i poziomy trudności, w tym trasy dostosowane do początkujących. Organizowane są również wyścigi dla dzieci i młodzieży, odbywające się na wydzielonych, bezpiecznych odcinkach - podkreśla Jarosław Turtoń.
Jak zaznacza, trasy dla dorosłych uczestników są bardziej wymagające technicznie i wymagają odpowiedniego przygotowania oraz ostrożności, szczególnie na odcinkach zjazdowych i leśnych.
- W kolarstwie górskim kluczowe jest rozsądne podejście do rywalizacji. Czasami lepszym rozwiązaniem jest zejście z roweru i bezpieczne pokonanie przeszkody niż nadmierna agresja na trasie, która może prowadzić do upadków, np. na korzeniach czy kamieniach - dodaje.
Jarek zwraca również uwagę, że ryzyko kontuzji występuje nie tylko w MTB, ale także w kolarstwie szosowym, gdzie zawodnicy poruszają się w bardzo bliskim kontakcie. Mimo to podkreśla, że kolarstwo zarówno górskie jak i szosowe, są dyscyplinami dostępnymi dla szerokiego grona odbiorców i mogą stanowić bezpieczną oraz atrakcyjną formę aktywności fizycznej, szczególnie przy zachowaniu podstawowych zasad ostrożności.
Wystarczy chęć, rower, kask i odrobina determinacji, aby rozpocząć przygodę z kolarstwem. Jak podkreślają zawodnicy Go Jack Gryfino Team, nie ma znaczenia marka ani model sprzętu – nie trzeba od razu posiadać profesjonalnego wyposażenia, aby zacząć trenować i czerpać satysfakcję z jazdy. Kluczowe znaczenie ma pozytywne nastawienie, regularność oraz stopniowe budowanie formy, dostosowane do własnych możliwości i tempa rozwoju.
- Dotyczy to nie tylko MTB, ale również kolarstwa szosowego oraz gravela. Zachęcamy do spróbowania różnych form jazdy, ponieważ każda z nich daje inne doświadczenia i możliwości. Każdy może znaleźć swoją ulubioną trasę, styl jazdy oraz dyscyplinę, która najlepiej odpowiada jego oczekiwaniom i możliwościom. Jednocześnie nie należy się zniechęcać początkowymi trudnościami. Postępy przychodzą z czasem i regularnym treningiem. Niezależnie jednak od poziomu zaawansowania, zawsze należy pamiętać o bezpieczeństwie, które jest absolutnym priorytetem podczas każdej aktywności rowerowej – mówią nam zgodnie.
Historia Moniki i Jarka pokazuje, że sport może stać się trwałym elementem stylu życia, łączącym pasję, konsekwencję oraz świadome podejście do aktywności fizycznej. Ich codzienność udowadnia, że kolarstwo nie jest jedynie formą rywalizacji, lecz także sposobem na budowanie relacji, rozwój osobisty i utrzymanie równowagi pomiędzy pracą a czasem wolnym.
Niezależnie od wyników sportowych, najważniejszym pozostaje dla nich systematyczność, bezpieczeństwo oraz satysfakcja płynąca z samej jazdy.
- To właśnie te wartości sprawiają, że każda kolejna trasa staje się nie tylko treningiem, ale również świadomym wyborem aktywnego i zdrowego stylu życia – mówią.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Super sprawa w Baniach też mamy takich pasjonatów .

Super sprawa w Baniach też mamy takich pasjonatów .