Chociaż w weekend ruszyły rozgrywki w niższych ligach, niektóre zespoły wciąż rozgrywają mecze sparingowe.
- Wcześniej wygraliśmy 3:1 z juniorami Iny Goleniów, których prowadzi Robert – stwierdza Ryszard Śliwiński, mówiąc o swoim synu. Co ciekawe, Robert Śliwiński rozegrał wówczas 20 minut w barwach Polonii, strzelając nawet bramkę. Mimo to nie wiadomo czy dołączy do zespołu w rundzie wiosennej.
- Raczej nie mogę nic powiedzieć. Ina zgłosiła go do rozgrywek, a poza tym ma coś z kolanem. Wszystko okaże się w tym tygodniu – kończy prezes Śliwiński.
Kolejny mecz mają za sobą także ligowi rywale Polonii. Wicher Steklno, bo o nim mowa, zmierzył się z Pro-Teamem Żarczyn. Mecz ten był rewanżem, gdyż w pierwszym spotkaniu obu drużyn padł wynik 11:0 dla przeciwnika z gminy Widuchowa. Tym razem obyło się jednak bez blamażu, choć piłkarze ze Steklna nie poczuli też smaku zwycięstwa. Podopieczni Jana Wawerka przegrali 2:1, mimo że to oni pierwsi wyszli na prowadzenie. Nadzieję na wygraną w 50 minucie dał im syn trenera, Janek Wawerek. Dziesięć minut później za sprawą rzutu karnego Pro-Team doprowadził do remisu, a w 80 minucie strzelił na 2:1. Kolejne sparingi naszych drużyn już w najbliższy weekend.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze