W 2012 roku, podczas budowy nabrzeża, z Odry wyłowiono łódź, tzw. dłubankę. Zakończyły się już prace badawcze, powstanie łodzi datuje się na XVII wiek. Eksponat, pomimo ciekawej historii nie trafi jednak do Gryfina
Podczas budowy nabrzeża prowadzono roboty pogłębiające dno Regalicy. W trakcie inwestycji w mule rzeki robotnicy odnaleźli łódź-dłubankę. Znalezisko zabezpieczono, po czym przewieziono do Pracowni Archeologicznej w Wolinie należącej do Ośrodka Archeologii Średniowiecza Krajów Nadbałtyckich.
- W celu określenia wieku zabytku pobrano wycinek drewna do badań dendrochronologicznych – pisze w swoim opracowaniu mgr Wojciech Filipowiak ze wspominanej pracowni. - Badania takie w przypadku dłubanek są dość problematyczne, ponieważ drewno, z których są zbudowane, jest znacznie obrobione, bez zachowanych warstw bielu, często też nie zachowuje się odpowiednia liczba słojów niezbędnych do badań. Próbka z łodzi gryfińskiej została pobrana z resztek zachowanej grodzi, ponieważ w tym miejscu zachowało się najwięcej słojów – wyjaśnia.
Przeprowadzone badania mówią, że dłubanka została wykonana z drewna dębowego i jej powstanie datuje się na rok 1649. Jak dowodzi Wojciech Filipowiak, przyjęta data jest wynikiem badań, ale ze względu na trudności związane zaprowadzeniem tego rodzaju prac, może być nieprecyzyjna. Nie ma jednak wątpliwości, że powstała w XVII wieku.
Eksponat w Wolinie
Mimo że dłubanka została odnaleziona w Gryfinie, to w naszym mieście nie zostanie wyeksponowana. Obecnie jest zabezpieczana przez Instytut Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk w Szczecinie. Jak nas informuje mgr Marek Dworaczyk, dobrze by się stało, gdyby eksponat trafił do Gryfina i tu był pokazywany zwiedzającym. Ale do tego nie dojdzie. Na pytanie, czy nasza lokalna władza nie interesowała się możliwością przejęcia znaleziska odpowiada:
- Gryfino ma swoje problemy związane z nabrzeżem, tymczasem konserwacja takiej dłubanki to koszt kilkuset tysięcy złotych, dlatego nie ma wielu chętnych do przejmowania takich eksponatów – tłumaczy.
Gryfińska dłubanka zostanie przekazana do Centrum Słowian i Wikingów w Wolinie.
Jest jeszcze dłubanka z Wełtynia
Najstarszą dłubanką, jaką odkryto na Pomorzu, jest ogromny obiekt ze skarbca katedry kamieńskiej, jej powstanie datuje się na VII w. n.e.. Natomiast z okresu nowożytnego znane są jedynie dwa egzemplarze, z Czarnogłów (w powiecie goleniowskim) oraz z naszego Wełtynia. Zrekonstruowana łódź znaleziona na dnie Regalicy ma 3,91 m długości i 0,95 m szerokości. Jest to więc niewielka łódź, najprawdopodobniej jednoosobowa.
Dłubanka zachowała się w stosunkowo dobrym stanie, większa jej część dotrwała do naszych czasów. Kadłub uformowany jest w kształcie wrzecionowatym. Najszersze miejsce przesunięte jest nieco ku rufie, nie znajduje się na śródokręciu. Ma ona w przekroju poprzecznym kształt trapezu w pobliżu grodzi, natomiast zaokrągla się ku dziobowi. Długość zachowanej części zabytku wynosi 3,87 m, zaś szerokość 0,93 m. W łodzi znajdowała się jedna gródź pełna, o szerokości około 10 cm, dosięgająca wysokością szczytom burt. Dno uformowane jest w szczególny sposób. Na śródokręciu w przekroju poprzecznym widać, że łódź jest płaskodenna, jednakże im bliżej dziobu, tym bardziej dno jest zaokrąglone. Dostrzegalny jest także niewielki wznios dziobowy. Burty również są w tym miejscu nieco wyższe, choć stosunkowo cienkie — w większości miejsc mają około 2,5 cm szerokości. Dno natomiast jest wyraźnie pogrubione — w najgrubszym miejscu ma około 7,5 cm. Na prawej burcie w pobliżu grodzi znajduje się wąski, podłużny otwór o wymiarach 13 × 2 cm, w którym tkwiła trójkątna drewniana zatyczka. Nie wiadomo, czy na drugiej burcie był podobny otwór, ponieważ ta się nie zachowała.
Źródło: Kwartalnik Historii Kultury Materialnej, 2013, R. 61 Nr 3, s. 463-467.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze