Reklama

Derby z podtekstami

Rywalizacja w B-klasie również może być ciekawa. Potwierdzeniem tych słów jest zaplanowane na niedzielę spotkanie Rybaka Wełtyń z Wichrem Steklno.


Dodatkowego smaczku derbom nadadzą drobne antagonizmy łączące oba kluby. Powstały one w wakacje, w momencie reaktywacji Rybaka. Na rzecz klubu z Wełtynia, Wichra opuściło wówczas sześciu podstawowych zawodników, a do tego trener Hubert Lewandowski.

- Podchodzę spokojnie do całej sprawy. Jestem przekonany, że mecz odbędzie się w przyjaznej atmosferze – zakłada trener gości, który ufa, że jego zawodnicy nie będą chcieli prowokować żadnych nieprzyjemnych incydentów, a rywalizacja rozstrzygnie się jedynie na płaszczyźnie sportowej. W podobnym tonie wypowiada się wiceprezes zespołu ze Steklna, Marek Frąckiewicz.

- Wicher z Rybakiem, to jak kiedyś Pogoń i Legia. W Wełtyniu grają byli nasi zawodnicy i zagramy z szacunkiem do rywala. Walka na pewno będzie fair play – uznaje.

Reklama

Sytuacja jego drużyny nie jest do pozazdroszczenia. Oba zespoły z naszej gminy znajdują się zresztą obecnie po dwóch przeciwnych biegunach. Rybak, chociaż jest ligowym debiutantem, spisuje się bardzo dobrze, w czterech meczach odnosząc trzy zwycięstwa . Z kolei Wicher zamyka stawkę, gdyż nie zdołał zdobyć dotąd ani jednego punktu, odnosząc komplet porażek. W Steklnie wciąż czekają więc na przełamanie i liczą, że przyniesie je właśnie niedzielny pojedynek.

- Nie oddamy im punktów za darmo. Postaramy się zdobyć w końcu pierwszy raz trzy punkty. Mamy dość bycia liderem dołu tabeli – żartobliwie stwierdza M. Frąckiewicz.

Reklama

O rozstrzygnięciu spotkania nie chce z kolei mówić Lewandowski.

- Wszystko okaże się na boisku – stwierdza enigmatycznie.

Wicher Steklno – Rybak Wełtyń
05.10 (niedziela), godzina 14.00, boisko w Steklnie
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama