„Musimy wygrać. Nie widzimy innego rozwiązania” – mówią przed derbowym spotkaniem zarówno piłkarze Iskry Banie, jak i Ogniwa Babinek. Z okazji piłkarskiego święta, do którego dojdzie już w niedzielę o 14.00, rozmawiamy z prezesem Iskry, Pawłem Prybackim oraz trenerem Ogniwa Rafałem Gnapem.
Rozmowa z trenerem Ogniwa Babinek, Rafałem Gnapem.
Dobrze znam twoje nastawienie do meczów z „sąsiadami”, ale muszę o to spytać: czujesz już narastające, derbowe napięcie?
Rafał Gnap: Jako trener nie i staram się nastawić zespół w podobny sposób. Choć mierzymy się z Iskrą, uważam, że jest to rywal, jak każdy inny. Moi podopieczni mają jednak inne zdanie, ale trudno im się w tym dziwić. W Ogniwie gra pięciu byłych zawodników Iskry, więc zmierzą się ze swoimi przyjaciółmi, osobami, które bardzo dobrze znają.
Mecz będzie emocjonujący nie tylko z tego powodu. Iskra będzie chciała zapewne wprowadzić w życie hasło „bić lidera”.
- Dokładnie. Dlatego niedzielny mecz będzie podwójnie ciężki. Raz, że są to derby. Dwa: każdy chce pokonać lidera i tym samym coś u udowodnić. Nie można lekceważyć Iskry, bo to mocny rywal.
Dwa mecze rundy rewanżowej pokazały, że zespół z Bań przeszedł metamorfozę i może pretendować do miana rycerzy wiosny. Nie obawiasz się, że może stanąć wam na drodze?
- Cieszy mnie, że Iskra w końcu odpaliła, bo w Baniach od kilku lat drzemie ogromny potencjał. Mają nowy zarząd i nowego trenera, którzy sukcesywnie odmładzają skład. Zrobiłem to kilka lat temu, gdy obejmowałem Ogniwo i myślę, że to owocuje. Widać, że Iskra idzie naszym tropem i na pewno na tym skorzysta. Czy obawiamy się jej? Tak, jak każdego przeciwnika. Mam nadzieję, że Iskra będzie rosła w siłę, ale nie zaszkodzi nam w niedzielę w wywalczeniu awansu.
Ogniwo też nastroszyło piórka w środowym meczu sparingowym z Odrzanką Radziszewo. Wygraliście 3:2, a mowa przecież o rywalu, który bije się o piątą ligę.
- Nie wyciągałbym jednak z tego wielkich wniosków. Odrzanka chciała zagrać, a dla nas była to kolejna jednostka treningowa. Zagraliśmy pod konkretne zadania taktyczne, które zamierzamy zastosować w Baniach. Nie da się jednak ukryć, że za nami dobry mecz i dlatego nastawienie też jest dobre. Gra wyglądała fajnie.
Czyli w Baniach będą trzy punkty?
- Bardzo tego chcemy. Musimy wygrać i nie interesuje nas rozmiar. Jak dla mnie, każdy mecz może kończyć się rezultatem 1:0 dla Ogniwa, bo wtedy wygramy ligę.
Rozmowa z prezesem Iskry Banie, Pawłem Prybackim.
W zeszły weekend odnieśliście drugą z rzędu wygraną w lidze. Tym cenniejszą, że wywalczoną z silnym rywalem, Pro-Teamem Żarczyn, jedną z rewelacji rundy jesiennej.
Paweł Prybacki: Wynik 2:0 cieszy też dlatego, że przywieźliśmy komplet punktów z ciężkiego terenu. Zdobyliśmy również trzecią bramkę, której sędzia nie uznał choć większość z nas uważała, że została przepisowo zdobyta. Nie mniej jednak należy podkreślić to, że wygraliśmy w osłabieniu, po tym jak dwóch braci Kołasiewiczów zobaczyło czerwone kartki.
Mieliście utrudnione zadanie.
- I dlatego jestem zadowolony z tego, że walczyliśmy o każdy metr boiska. Nie poddaliśmy się i co ważne, nie straciliśmy bramki na wyjeździe. Uważam, że wynik jest satysfakcjonujący. Tak samo jak początek tej rundy, który zaliczamy jak najbardziej na plus.
Wydaje się, że na naszych oczach Iskra przechodzi metamorfozę. To zasługa nowego trenera?
- Dobra atmosfera w drużynie i wyniki to zasługa trenera Marcina Kochanowskiego, ale nie należy też zapominać o zaangażowaniu tych najważniejszych, czyli piłkarzy. Tylko dzięki wysokiej frekwencji na treningach możliwe jest wygrywanie meczów. Marcin poukładał zespół i odpowiednio ułożył plan przygotowawczego okresu, żeby dobrze przygotować chłopaków do gry. Rezultaty są widoczne już od pierwszego meczu tej rundy. Wszystko idzie zgodnie z naszymi założeniami. Oby tak dalej, a Iskra znów będzie mocna.
Na chwilę obecną jest na tyle mocna, by pokonać Ogniwo?
- Mecz z Ogniwem to dla nas lokalne derby. Dlatego nie ukrywam, że będziemy traktować go jako jeden z najważniejszych w tej rundzie. Chcemy namieszać w tabeli i na pewno nie oddamy zwycięstwa, zwłaszcza na naszym terenie. Chcemy z tygodnia na tydzień piać się w górę ligowej tabeli. Dlatego w każdym meczu będziemy grać o wszystko. Bez względu na to czy mierzymy się z liderem, czy z ostatnią drużyną, czy z zespołem zza miedzy. Mamy ambitne cele odbudowy tego klubu i sukcesywnie je realizujemy. Wszyscy jesteśmy zmobilizowani na to spotkanie i juz nie możemy się doczekać derbów gminy!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze