Reklama

Czy pieniądze faktycznie trafiają do chorych dzieci?

Program „Uwaga! TVN” pod lupę wziął puszki stojące w wielu punktach handlowych, do których rzekomo wrzucić można datki na chore dzieci. Okazuje się, że umieszczone na nich zdjęcia dzieci pochodzą z płatnych serwisów – innymi słowy, to dzieci pozujące jako modele. Takie puszki są również w Gryfinie. Jedną z nich pokazał nam właściciel sklepu Delikatesy Centrum przy ul. Krasińskiego

- Stoi tutaj od kilku lat, praktycznie niemal od początku sklepu, czyli od ok. 8 lat. Przyjechali, pokazali dokumenty fundacji, nie było podstaw sądzić, że coś jest nie tak. Kto by nie pomógł chorym dzieciom? – mówi nam pan Maciej, właściciel sklepu przy ul. Krasińskiego w Gryfinie.

Puszka stała w najlepszym miejscu jego sklepu – przy samej kasie. Klienci chętnie wrzucali do niej datki, zazwyczaj była to część wydanej przez kasjera reszty. Wszakże chodziło o chore dzieci, często walczące z nowotworem.

Reklama

- Gdy puszka była pełna dzwoniliśmy do fundacji, a oni podmieniali ją na pustą. To miało miejsce mniej więcej raz na kilka miesięcy. Co jakiś czas zmieniali również naklejki na puszkach, na których było imię dziecka i krótki opis choroby – mówi pan Maciej.

Dziś już wiadomo, że zdjęcia rzekomo chorych dzieci kupić może każdy na popularnych „stockach”, czyli bazie zdjęć w internecie. To prawdopodobnie młode modelki i modele spoza Polski. Wykazało to śledztwo reporterów „TVN. Uwaga!”.

Cały artykuł przeczytacie w aktualnym wydaniu Gazety Gryfińskiej.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama