W najbliższym czasie do zarządu Rodzinnych Ogródków Działkowych ma wpłynąć wniosek o zmianę patrona ogródków z Aleksandra Zawadzkiego na… Aleksandra Zawadzkiego
Z takim wnioskiem chcą wystąpić członkowie klubu Gazety Polskiej oraz Gryfińskiego Ruchu Patriotycznego. Dlaczego obecny patron gryfińskich działek, czyli gen. Aleksander Zawadzki nie podoba się wnioskodawcom?
- Nie oszukujmy się. Ten człowiek to zdrajca Polski i moskiewski agent, na którym ciążyły wyroki za dokonywanie morderstw i zbrodni w dwudziestoleciu międzywojennym – twierdzi Kamil Frelichowski, który nagłośnił sprawę.
Dodatkowo przez całą swoją działalność dążył on do powstania Polskiej Republiki Rad wchodzącej w skład ówczesnego Związku Socjalistycznych Republik Rad, czyli do wymazania niepodległej Polski z mapy Europy. Za te dążenia, jeszcze podczas trwania II wojny światowej, dzięki moskiewskiej protekcji w ciągu kilku miesięcy awansował z plutonowego na generała. Aby nie robić zamieszania ze zmianą administracyjną nazwy, wnioskodawcy chcą zamienić nazwę Aleksandra Zawadzkiego na… Aleksandra Zawadzkiego, ale nie komunistycznego generała, tylko urodzonego w Bielsku botanika i przyrodnika.
- Podkreślimy tym samym znaczenie kresowiaków w naszym regionie. Dodatkowo, ten znany profesor był mentorem Gregora Mendla, prekursora współczesnej genetyki – dodaje Kamil Frelichowski, będący także działkowcem.
Zwraca on uwagę, że taka sytuacja miała już miejsce. W 2012 roku zamieniono tego samego patrona ulic w Warce. Nie jest to pierwsza próba zrzucenia z piedestału komunistycznego generała. Wcześniej, jedna z mieszkanek Gryfina wnioskowała, aby zmienić istniejąca nazwę na ROD im. Rotmistrza Witolda Pileckiego, ale ostatecznie inicjatywa ta nie doszła do skutku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze