- Po co Energetykowi rezerwy, skoro ci zawodnicy z pierwszego zespołu, którzy nie grali w 3.lidze, nie łapią w nich rytmu meczowego? – spytał naszych dziennikarzy jeden z czytelników. Jako że nie była to pierwsza tego typu sytuacja, postanowiliśmy podjąć temat i sprawdzić u źródła
Kompletując latem 23-osobową kadrę, trener Łukasz Cebulski skonstatował, że wszyscy, którzy nie załapią się na ławkę w 3.lidze, bądź nie wybiegną na boisko, następnego dnia stawią się na meczu A-klasy.
- Ważne jest, by wszyscy gracze byli w rytmie meczowym – tłumaczył na naszych łamach.
Chociaż wielkimi krokami zbliża się zakończenie rundy jesiennej, w „Serie A” do wystąpiło dotąd zaledwie trzech zawodników z pierwszej drużyny: Gracjan Żeglin i Sebastian Szych oraz Marek Lipka, który dołączył do nich w minionej kolejce.
- Dlaczego tak mało? Co z innymi? – pytamy trenera rezerw, który nie ukrywa, że nie ma w tym względzie zbyt wielu narzędzi.
- Myślę, że to pytanie warto skierować do samych zawodników pierwszego zespołu, tych którzy grają sporadycznie w 3 lidze. Ja jestem odpowiedzialny za zespół rezerw i pogodziłem się z faktem, że moje zdanie w różnych kwestiach także w tej jest mało istotne – powiedział Rafał Kaliciak, nawiązując do braku dialogu, do którego wielokrotnie nawoływał.
- Przez trzy miesiące zawodnicy nie dostawali pieniędzy ani zwrotów za dojazd. W ostatnim czasie natomiast mieliśmy problemy kadrowe, bo wielu zawodników było kontuzjowanych - odpowiada Ł. Cebulski.
Więcej w dzisiejszym wydaniu "Gazety Gryfińskiej".
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze