Szczypiorniści PGE KPR Gryfino ponieśli wczoraj bolesną porażkę z liderem 1.ligi, SPR Purina Kąty Wrocławskie
- Wyglądało tak, że od pierwszych minut meczu sparaliżowani byliśmy strachem przed liderem. Nie wiem z czego to wynika - mówi trener Lucjan Galus.
Jego podopieczni przegrali 19:43.
- Był to kolejny mecz w którym popełniliśmy mnóstwo błędów. 17 niecelnych podań, wiele niecelnych rzutów. Błędy w obronie. Niestety widoczna na parkiecie była nieobecność Kuby Gackowskiego, który się rozchorował dzień przed meczem. Przed nami wiele pracy, ponieważ za tydzień gramy bardzo ważny mecz - ocenia szkoleniowiec KPR.
Gryfinianie zagrają na wyjeździe z ŚKPR Świdnica.
- W przypadku porażki możemy spaść o jedno miejsce w tabeli i zbliżyć się do strefy spadkowej,a w przypadku wygranej łapiemy kontakt z drużynami ze środka tabeli - tłumaczy Galus.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak ktoś nie ma fejsa to już zdjęć nie obejrzy?
To nie nasze zdjęcia, więc jedyne co możemy zrobić to podpiąć pod artykuł galerię, którą autor zamieścił właśnie na Facebooku.

Jak ktoś nie ma fejsa to już zdjęć nie obejrzy?
To nie nasze zdjęcia, więc jedyne co możemy zrobić to podpiąć pod artykuł galerię, którą autor zamieścił właśnie na Facebooku.