Reklama

Błękit - Wicher 7:1. Teraz czas na wicelidera

Małą sensacją skończyło się spotkanie Błękitu. Drużyna z Pniewa… straciła bowiem bramkę. Strzeliła za to siedem, do czego zdołała już przyzwyczaić.

 

W ciągu ostatnich tygodni stojący między słupkami Błękitu Wojtek Maciocha zapomniał jakie to uczucie wyciągać piłkę z własnej siatki. Przypomniał mu o tym gracz Wichra, notując honorowe trafienia na 7:1. To pierwsza stracona przez Błękit bramka od niemal 500 minut, co nie zmienia faktu, że za drużyną z Pniewa kolejny kapitalny występ.

- Wicher to nie jest zła drużyna, ale lepiej prezentuje się u siebie niż na wyjazdach – krótko skomentował trener A. Durma

W sobotę Błękit zmierzy się z głównym faworytem do awansu, Sokołem.

Reklama

- Nie boimy się Sokoła i jedziemy do Pyrzyc po trzy punkty. To mecz o pierwsze miejsce w tabeli– ocenia Durma.

Więcej w Gazecie Gryfińskiej.


Błękit Pniewo – Wiher Przelewice 7:1 (5:0)
Błękit: Maciocha – Baszak, Janiak, Pietraszewski, Maszczyk – Malik, Hołownia, Piwowarski (85.D. Jasiak), Grudniewski (72.Kołucki) – Węgrzyn (46.Łągiewczyk), Plis (80.Dobrowolski).
Bramki: 1:0 Plis (6.), 2:0 Malik (15.), 3:0 Piwowarski (22.), 4:0 Grudniewski (33.), 5:0 Plis (43.), 6:0 Plis (47.), 7:0 Malik (61.), 7:1 P. Bil (65.)
Poniżej fotorelacja Zbigniewa Włodarczyka

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 


Reklama

Wideo gryfinska.pl




Reklama